Św. Teodor, Męczennik.
Teodor (Bożydar), był żołnierzem rzymskim za czasów cesarza, Dyoklecyana. Wcześnie nawróciwszy się, gorliwym był chrześcijaninem, ale zarazem pełnił sumiennie obowiązki swe wojskowe. Będąc już pułkownikiem, bawił z pułkiem swym w Amazei w Małej Azyi, gdy właśnie ogłoszono rozkaz cesarski, by wszystkich chrześcijan zmuszano do składania ofiar bogom. Teodora, jako jawnego chrześcijanina, wezwano także przed sąd, gdzie dzielnie bronił swej wiary, dowodząc, jako niedorzecznością jest, składać ofiary martwym bałwanom. Że sławnym był, jako wojownik, szanowanym i lubianym, więc dano mu czas do namysłu, by wyrzekł się Chrystusa. Czasu tego użył Teodor tak, iż spalił ogromną świątynię Cybeli, by nie zmuszano w niej chrześcijan do składania sprośnych ofiar. Stawiono go znowu przed sąd, ale jeszcze próbowano wszelkich namów i obietnic, byle tylko porzucił chrześcijaństwo. Gdy i teraz pozostał stałym i śmiało głosił, że niesprawiedliwością jest prześladowanie chrześcijan, dręczono go w rozmaity sposób, bito kijami, rozdrapywano ciało żelaznymi grzebieniami. Święty znosił cierpliwie te męki, modląc się: „Na każdy czas chwalić będę Pana, a sława Jego ciągle w ustach moich" (Psl. 33). Gdy wszelkie inne męki nie pomagały, spalono żywcem Teodora dnia 9. listopada 306 r.
Nauka: Św. Teodor tak twierdził: „Wśród złych zawsze gorszym jest ten, który pierwsze miejsce zajmuje między nimi. Jest on między niesprawiedliwymi niesprawiedliwszym, między mordercami najokrutniejszym, między rozpustnikami najwyuzdańszym i najbezwstydniejszym." Kto drugich do złego uwodzi lub pobudza, winę ma podwójną, bo do złego czynu dołącza się jeszcze straszna odpowiedzialność za uwiedzenie.
Modlitwa: Boże, któryś w chwalebnem wyznaniu św. Męczennika, Teodora, tak możną nam dał ochronę, użycz nam łaskawie, abyśmy, za jego przykładem w dobrem postępując, jego orędownictwem przed tronem Twym zawsze się cieszyli. Amen.