Święty Albert urodzony na początku XIII wieku w Lauingen nad Dunajem, pochodził ze znakomiteg rodu Bollstaedt i odznaczał się o pierwszej młodości świątobliwą pobożnością, a szczególnie nabożeństwem do Najśw. Panny Maryi. Ażeby naśladować tem doskonalej Jezusa Chrystusa, wstąpił roku 1223-go do nowo założonego zakonu św. Dominika. W krótce zajaśniał św. Albert takiem bogactwem wiedzy duchownej i świeckiej, że uważano go za najmędrszego i najświatlejszego męża jego wieku i dano mu przydomek „Wielkiego" Począł więc uczyć z wielkiem powodzeniem filozofię i teologię w szkołach zakonnych w Hildesheim, Ratysbonie, Kolonii i Paryżu. Ze wszystkich stron świata schodzili się pragnący wiedzy i nauki, ażeby poznać mądrość jego i podziwiać ją. Bardzo często dochodziła liczba tychże do takiej wysokości, że sala nie mogła wszystkich pomieścić, a Albert wykładać musiał pod gołem niebem. Do uczniów jego należał między innymi św. Tomasz z Akwinu. Przy wszystkich zaszczytach i dostojeństwach, jakie mu oddawano, pozostał zawsze pokornym i w ustawicznej przebywał łączności z Bogiem w modlitwie i pobożnych rozmyślaniach. W roku 1260-ym wybrała go Kapituła ratysbońska na biskupa, którą to godność przyjąć musiał na rozkaz papieża Aleksandra IV. Z niezwykłą roztropnością i oględnością kierował sprawami dyecezyi swej i doczekał się tej radości, iż duch chrześcijański i moralność szeroko w kraju rozpowszechniły się i zapuściły głębokie korzenie. Lecz zaledwie wstąpił na tron papieski Urban IV, wymógł św. Albert u niego usilnemi prośbami zezwolenie opuszczenia swego stanowiska w dyecezyi, a powrotu do samotności klasztornej i do stanu nauczycielskiego w Kolonii. Nie długo przed śmiercią opuściły go nagle wiadomości, które mu kiedyś cudownym sposobem udzieliła Najśw. Panna Marya, i od tej chwili uważał przygotowanie się na śmierć za swoje ostateczne zatrudnienie. Umarł świątobliwie dnia 15-go listopada 1280-go roku, pozostawiając światu liczne uczone pisma swoje.
14-go Listopada.
Święty Albert Wielki.
„Mądry niech się nie chlubi mądrością,
lecz kto się chce chlubić, niech się chlubi
tem , że Mnie zna i wie, że jestem Panem
jego.“ Jerem. 9, 23. 24.
Modlitwa.
O Boże, któryś sługę Swego św. Alberta obdarzył wiedzą starania się o zbawienie
wieczne, udziel i nam łaski, ażebyśmy Twoje święte prawdy doskonale poznali i
życie nasze podług nich zastosowali. Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Rozmyślanie.
1) W całej widomej naturze i dziełach jej poznał św. Albert Boga i Pana, i były one drabiną do Boga. Tem samem powinny one być i dla nas. I czyż nam to wszystko nie objawia w rzeczywistości mądrość Bożą? Mnogość stworzeń, zmiana czasu, niebo, ziemia, może i cudowny porządek, który w nich panuje, — wszystko to jest objawieniem mądrości Boga i chwali głośno Jego święte Imię. Czyż mogę milczeć, gdy cała ziemia Stwórcę radośnie chwali? I ja muszę należeć do tego chóru radosnego i we wszystkiem widzieć Pana mojego i wielbić święte Imię Jego.
2) I Boska dobroć panuje w stworzeniach, a przede wszystkiem w nas ludziach, która daje nam nie tylko to, co niezbędnie potrzebujemy, ale która z hojnością obdarza nas wszystkiem tem, co nam życie uprzyjemnia i rozwesela. Bądźmy więc i my hojni względem tak dobrego Boga i dawąjmy Mu wszystko to, co jest naszym obowiązkiem, ale dawajmy Mu wszystko, czem jesteśmy i co posiadamy. Co Bogu ofiarujemy, nie będzie dla nas straconem, odwzajemni On się nam stokrotnie w tem lub przyszłem życiu, nieda On się w wspaniałomyślności od stworzeń Swoich prześcignąć.
3) I wszechmoc Boska objawia się cudownie w stworzeniach Jego, i chętnie idą za Jego wskazówką; żadne ze stworzeń nie opiera się Jego Boskiej woli. Jedynie człowiek, który doznaje najwięcej dobroci i szczodrobliwości Boga, odważa się na opór Jego woli. O moja duszo, jak długo będziesz się opierać Stwórcy swemu, który ciebie woła i zaprasza! Poddaj się chętnie Jego prawu i Jego świętej woli, albowiem Jego wola jest twojem uświęceniem i twojem zbawieniem!