Święty Burkard, biskup.


14-go Października.

Święty Burkard, biskup.


„Kto jest wiernym w małem, będzie nim
i we wielkiem." 

4 Łuk. 16, 10.

Święty Burkard urodził się w Anglii na początku VIII wieku i pochodził z pobożnego i szlachetnego rodu. Już w pierwszej młodości dał dowody swego pobożnego i świątobliwego usposobienia, starając się zawsze o czystość duszy i przebywając ciągle na modlitwie. Również bardzo wcześnie obudziła się w nim myśl i nieprzeparta chęć służenia Panu Bogu, i wielką była radość jego jako i krewnych, kiedy został na kapłana wyświęcony. Jako kapłan podwoił swą gorliwość i zyskał sobie z powodu swego świątobliwego żywota nadzwyczajny szacunek u wszystkich. W tym czasie zajęty był pracą apostolską św. Bonifacy w Niemczech, a potrzebując zdolnego i gorliwego współpracownika, zaprosił św. Lulego i Burkarda do siebie, ażeby m u byli pomocnymi w jego pracy. Z radością przyjęli obaj zaproszenie św. Bonifacego i udali się do Niemiec. Święty Bonifacy przekonał się wnet o wybornych zaletach świętego Burkarda i sprawił podczas swego pobytu w Rzymie, dokąd mu towarzyszył św. Burkard, że tenże pomimo skromnego oporu, został pomazany na biskupa Wyrcburga. Teraz rozpoczął św. Burkard w swej dyecezyi z niezmordowaną gorliwością głosić pozostałym poganom Ewangelię św .; budował liczne kościoły i ustanawiał przy tychże dzielnych kapłanów. Z nieustraszoną odwagą i niezmordowaną gorliwością pokonywał wszelkie trudności stawiane przez pogan, a Bóg błogosławił jego pracy tak hojnie, że wkrótce cały kraj nawrócił się na Wiarę chrześcijańską. Względem siebie samego był surowym i ostrym, ale łagodnym i miłościwym względem ubogich, był pokornego serca i dobrotliwym nawet dla tych, którzy go oczerniali. Po dziesięciu latach uciążliwej pracy uczuł zupełne wyczerpanie sił, ustąpił więc dobrowolnie z biskupstwa i udał się po zaopatrzeniu Stolicy biskupiej w godnego następcę, na osamotnione miejsce wraz z sześcioma pobożnymi zakonnikami i tam poszcząc, czuwając i modląc się, spędził resztę dni swoich, aż go Pan Bóg w roku 753 powołał do wiecznej szczęśliwości.
Modlitwa

O Boże, który wynagradzasz dusze, błagamy Cię, przebacz nam nasze grzechy
na prośby św. Burkarda, którego uroczystość dziś obchodzimy. Przez Jezusa Chrystusa,
Pana naszego. Amen.

Rozmyślanie.

1) Święty Burkard unikał jak najstaranniej i przez całe życie swoje tych najmniejszych i powszednich grzechów. Co sądzisz o grzechach powszednich? Pamiętaj, że masz unikać jak najpilniej grzechów powszednich, albowiem one prowadzą i do grzechów ciężkich. Nikt nie staje się od razu wielkim grzesznikiem, ale zaczyna od małych przewinień, a kończy na ciężkich zbrodniach.

2) W rzeczywistości jest grzech powszedni, chociażby jeszcze tak małym się zdawał, przecież wielkiem złem, albowiem jest obrazą Boga. Czy myślisz o tem, co czynisz, jeżeli często sobie powtarzasz: Nie dbam o grzechy powszednie, te mnie nie niepokoją, bylebym tylko nie popełnił żadnego grzechu śmiertelnego? I o znaczy to samo, gdybyś powiedział: Nie, ja nie chcę Jezusa Chrystusa na nowo krzyżować, — co się staje przez popełnienie grzechu śmiertelnego, — ale chcę na nowo wbijać ciernie w głowę Jego. Otóż to byłby, miły chrześcijaninie, prawdziwy sens słów twoich!

Jeżeli grzechy powszednie nie zostaną za życia zmyte łzami skruchy i pokuty, będą oczyszczone *ogniem czyścowem.* Lecz jakże dręczącemi i srogiemi są te płomienie, jak strasznem to więzienie! Jest to niby czasowe piekło, ale nie różniące się niczem od piekła prawdziwego, chyba, że piekło jest wieczne, a mieszkańcy jego są na wieki potępieni. A czyż jest wart ten pożytek, jaki masz z grzechu powszedniego, abyś go okupił tak strasznemi mękami? Zapewnie, że nie! —


Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich" str. 761-764