Bł. Utto, Opat.
Św. Gamelbert, proboszcz w Micłiaelsbuchu koło Deggendorfu (Bawarya), będąc już w podeszłym wieku, wybrał się na pielgrzymkę do Rzymu. Zdarzyło mu się po drodze ochrzcić pewnego chłopaka, któremu dał imię Utto (szczęsny) i przepowiedział, że tenże zajaśnieje kiedyś wielką świętością. Przepowiednia ta spełniła się. Po ukończeniu studyów i otrzymaniu święceń objął Utto parafię po Gamelbercie. Podczas wojny Karola Wielkiego przeciw Awarom schronił się Utto w puszczę naddunajską i tu żył jako pustelnik w świątobliwości wielkiej. Przypadkowo znalazł go tam cesarz Karol podczas polowania w pobliżu dzisiejszego Ottobrunn. świątobliwość pustelnika takie wywarła na cesarza wrażenie, że obiecał mu spełnić każdą prośbę. Utto uprosił sobie kawałek gruntu dla wybudowania na nim klasztoru. Cesarz chętnie spełnił to życzenie i tak hojnie wspierał Uttona, że wnet powstał okazały klasztor Benedyktynów w Metten. Wyjednał też cesarz u Papieża, Leona III., że tenże mianował Uttona pierwszym Opatem klasztoru i przesłał mu przez Biskupa, Adalwina, piękny pastorał z rękojeścią ze słonionej kości. Przyświecając braciom blaskiem cnót, kierował Utton klasztorem z roztropnością wielką i świadczył okolicznym mieszkańcom wiele dobrego. Dokonał świątobliwego żywota dnia 4. października 829 r., licząc lat 82. Klasztor w Metten przetrwał wiele burz i niebezpieczeństw, i zasłynął znakomitem wychowywaniem młodzieży.
Nauka: Bł. Utto unikał świata i szukał szczęścia w samotności. „Na świecie — powiada św. Bernard — wszystko jest wadliwem, wszystko niepewnem, wszystko pokrytem ciemnością i pełnem zasadzek, gdzie duch przyćmiewa się i zmysły narażone na zgubę, gdzie tylko próżność panuje i udręczenie ducha."
Modlitwa: Boże, któryś sługę swego, Bł Opata Uttona, miłosiernem powołaniem uświęcił i po szczęśliwem dopełnieniu wziął do siebie, przyjm łaskawie prośby nasze i spraw za jego przyczyną, aby, królując w chwale Twej w Niebie, wzorem i przykładem cnót swych przyświecał nam na ziemi. Amen.