5-go Września.
Święty Wawrzyniec Justynian, pierwszy
patryarcha Wenecyi.
„Jeśli chcesz posiąść żywot wieczny, to
zachowywaj przykazania.“
Mat. 19, 17.
Święty Wawrzyniec Justynian, urodzony w roku 1381 we Wenecyi, pochodził ze schlachetnej i poważanej rodziny. Matka jego była już 25 lat wdową i pędziła żywot świątobliwy, oddając się przytem pobożnemu wychowaniu dzieci. Wawrzyniec okazywał już w dzieciństwie skłonności do dobrego i z każdym dniem przybierał w cnotach i pobożności, myśląc w przyszłości wyrzec się świata i ofiarować się wyłącznie służbie Bożej. Chciał wstąpić do zakonu i ćwiczył się ku temu celowi w czuwaniu, poście i innych umartwieniach. Przebywszy długi czas na takiej próbie i poznawszy po szczerej i gorącej modlitwie wolę Bożą, wstąpił do zakonu św. Grzegorza na wyspie Alga, położonej w pobliżu Wenecyi. Tu zasłynął wnet z wielkiej świątobliwości, i chociaż był najmłodszym zakonnikiem, odznaczał się przecież wielką gorliwością pokutniczą i bezwzględnem posłuszeństwem jakoteż głęboką pokorą tak wysoce, że przyświecał wszystkim godnym naśladowania przykładem. Zostawszy kapłanem, powiększył jeszcze swoją gorliwość świętą. Wbrew jego woli obrano go przełożonym, a wreszcie Generałem zakonu. Na tem wysokiem stanowisku wystąpiła dopiero jego pobożność, świątobliwość i jego święta mądrość na światło dzienne, jak niemniej nabyły one szerokiego rozgłosu. To było przyczyną, że papież Eugeniusz IV mianował go biskupem Wenecyi, którą to godność przyjął św. Wawrzyniec jedynie z posłuszeństwa. Mikołaj V dodał do tej godności jeszcze godność patryarchy, który to tytuł raz na zawsze pozostał przy stolicy Weneckiej. Prostota, skromność, ubóstwo i pokuta nie doznały u niego żadnej zmiany, pomimo tego, że piastował tak wysokie godności. Był wrogiem każdego zbytku i przepychu, a zadowalniał się najprostszą potrawą, p odawaną w glinianych naczyniach, sypiał zaś na twardym, prostym sienniku. Ubierał się także bardzo skromnie i ubogo. Wszystkie swoje dochody obracał na zapomogi dla ubogich i sierót, dla których był prawdziwym ojcem. Każdy go uważał za Anioła z nieba zesłanego, a Bóg ozdobił go siłą cudotwórczą i proroczą. Tak jak życie, była też świętą i śmierć jego. Kiedy słudzy podczas jego ostatniej choroby chcieli mu miękkie posłanie przygotować, zabronił im tego słowami: „Co chcecie tu robić? Chrystus umarł na twardem drzewie krzyżowem, a wy żądacie ode mnie, który jestem ubogim grzesznikiem, abym leżał na miękkiej pościeli?“ Pełen gorącego pragnienia zjednoczenia się z Jezusem, zawołał pełen natchnienia do otaczających jego łoże śmiertelne: „Zbliża się uroczysta chwila; Oblubieniec jest tuż. Może pozwolicie mi iść Jemu naprzeciw! Tak, miły Jezusie, idę do Ciebie!“ Z temi słowy zasnął dnia 8-go stycznia 1455 roku, w 74 wieku życia.
Modlitwa.
O Panie, któryś zapalił serce św. Wawrzyńca Justyniana świętą miłością ku rzeczom
niebiańskim, prosimy Cię, wzbudź w sercach naszych podobne usposobienie, abyśmy
naśladując przykład jego, wypełniali wolę Twoją. Za pośrednictwem Jezusa Chrystusa
Pana naszego. Amen.
Rozmyślanie.
1) Nikt nie może się spodziewać wejść do Królestwa niebieskiego, kto nie wypełnia dokładnie i chętnie przykazań Boskich. Bóg jest naszym Stwórcą i naszym Panem , dlatego też może nam dawać przykazania; my zaś jesteśmy stworzeniami i sługami Jego, przeto musimy słuchać jego rozkazów. Jemu należy się cześć, chwała, uwielbienie, miłość i posłuszeństwo z naszej strony.
2) Nikt nie jest zwolnionym od przestrzegania przykazań Boskich; ale też każdy z łatwością wypełnić je może, albowiem nie są one zbyt ciężkiemi i nie przedstawiają nic niemożliwego. „Moje jarzmo stadkiem jest, Moje brzemie jest lekkie." — Jako najmędrszy Władca świata rozkazuje nam Bóg tylko to, co rzeczywiście dobrem i zbawiennem dla nas jest; jak o najdobrotliwszy Ojciec popiera nas Swoją pomocą, abyśmy term łatwiej mogli wypełniać lego przykazania.
3) Powinniśmy wszystkie przykazania Boskie wypełniać bez wyjątku, i to dobrowolnie i dokładnie; albowiem Apostoł św. Jakub uczy, że kto w jednym wypadku prawo Boże świadomie i dobrowolnie przestępuje, grzeszy w całem prawie. Powinniśmy więc bez wahania słuchać, aby nas śmierć nie zaskoczyła, nim wykonamy przykazanie. Musimy też radośnie i ochoczo słuchać, albowiem służymy najwyższemu Królowi i najlepszemu Panu.