ŚWIĘTEGO JOACHIMA OJCA PRZENAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY. (16 sierpnia)


20-go Marca.

ŚWIĘTEGO JOACHIMA
OJCA PRZENAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY.

Żył około roku 10 przed przyjściem Pańskiem.

(Żywot jego napisany był przez świętego Epifaniusza i świętego Andrzeja z Krety, pisarzy
pierwszych wieków Kościoła).

Święty Joachim z wybranego narodu Izraelskiego, narodził się w Galilei, na lat kilkadziesiąt przed przyjściem Chrystusa Pana i należał do pokolenia Judy. Pochodził z królewskiego rodu Dawidowego i Salomonowego, a prócz tego wielu Proroków liczył między swoimi przodkami. Święty Jan Damasceński, tak ród jego wywodzi: „Z pokolenia Dawidowego, piszę on, Lewi zrodził Melchiego i Pantera, Panter zrodził Barpantera, a Barpanter rodził Joachima".

Rodzice wychowali go jak najpobożniej, i święty Grzegorz Niceński w kazaniu swojem na Narodzenie Pańskie, powiada: że był to mąż najwyższej świątobliwości, słynący z najwierniejszego zachowania praw Starego Zakonu. Skoro doszedł lat młodzieńczych, a jak pospolicie utrzymują w dwudziestym czwartym roku życia, stosując sie do przepisów starego prawa, wymagającego aby każdy we właściwym wieku zawierał śluby małżeńskie, dla tego jedynie, a nie z żadnych ludzkich lub zmysłowych pobudek, wybrał z tegoż pokolenia do którego należał, jak to także Zakon nakazywał, dziewicę wielkiej świątobliwości, i z nią zawarł małżeństwo. Pochodziła ona z rodu kapłańskiego, z pokolenia Aaronowego, i również jak on była z potomków Dawidowych, mieszkała w Betleem i miała na imię Anna.

Święty Hieronim, i jeszcze dawniejszy od niego pisarz kościelny Eustacyusz, piszą, że błogosławieni ci małżonkowie, wiedli żywot wielce świątobliwy; mili Bogu i ludziom, posiadali wielkie dostatki w trzodach, co stanowiło także i w wiekach ich poprzedzających, zamożność Patryarchów Abrahama, Izaaka, Jakóba i innych.

Święty Joachim taki czynił użytek. Całe dochody swoje podzielił na trzy części: jednę oddawał do Świątyni Pańskiej, dla utrzymania przy niej kapłanów i na potrzeby obrzędów religijnych; drugą rozdawał ubogim, a trzecią obracał na utrzymanie swoje i swojej świętej małżonki. Oddając się przy tem wyłączniej ćwiczeniom wyższej pobożności, miał zwyczaj dnie uroczyste prawie całe w Świątyni przepędzać, i dla tem lepszego uświęcenia dni takowych, podwajał dobrych uczynków: to jest dwa razy tyle co zwykle przynosił w ofierze do świątyni, i dwa razy większe czynił jałmużny dla ubogich.

Taki rodzaj życia, wysokiej dowodzący w Joachimie świątobliwości, jak w jednych obudził dla niego szczególny szacunek, tak w drugich, jak to zwykle bywa, rozniecał zawiść, i ztąd pobudzał złych ludzi przeciw niemu. Święty ten Patryarcha, już blizko lat piędziesiąt żył w stanie małżeńskim, już i on i błogosławiona małżonka jego święta Anna, znacznie posunęli się byli w lata, a potomstwa nie mieli, co pod prawem Starego Zakonu poczytywane było za widoczne niebłogosławieństwo Boże, i wielką sromotą stadła niepłodne okrywało. I z tego więc powodu, pomimo wysokiej świątobliwości Joachima, jego nadzwyczajnej dla ubogich hojności, i pożycia w ogóle będącego zbudowaniem dla wszystkich, owszem będącego wzorem doskonałości najwyższej, która go czyniła najświętszym człowiekiem swojego czasu,—pomimo tego, wiele od ludzi znosić on musiał upokorzeń.

Razu pewnego spotkało go nawet takowe publiczne, i w sposób nader dotkliwy. W dniu jednej z wielkich uroczystości, Joachim przybył do świątyni ze swoim zwykłym darem; a że najbogatszą ofiarę przynosił, więc pierwszy powinien był złożyć ją na ołtarzu. Gdy do tego właśnie zabierał się, kapłan przewodniczący podówczas obrzędom, nazwiskiem Isuchar, niezważając i na wiek już wtedy podeszły świętego Joachima, i na to że zwykle pierwszy przystępował z ofiarą do ołtarza, bo zawsze dawał najhojniejszą, odtrącił go publicznie, z wielkiem dla niego uchybieniem, przydając jeszcze i w tych słowach obelgę: „Wynijdź ztąd starcze: nie godzi się bowiem, abyś pierwsze zajmował w Świątyni miejsce, ty, na którego stadle małżeńskiem, cięży sromota niepłodności: z tego powodu tyś tu ostatnim."

Tak ciężką i niespodziewaną zniewagę, zniósł święty Joachim w najgłębszej pokorze, i tylko wróciwszy do domu, otrzymał pzczególne a silne natchnienie od Ducha Świętego, aby bez względu na podeszły wiek swój i swojej błogosławionej małżonki, gorąco zanosił do Pana Boga prośby, żeby go koniecznie obdarzył potomstwem. Niezwłocznie też potem, udał się na puszczę dość odległą od miasta, i tam na wysokiej górze, zbudowawszy sobie ubogą chatkę, osiadł w niej trwając na modlitwie, i zachowując post tak ścisły, jak Mojżesz i Eliasz: to jest przez czterdzieści dni, żadnego nie biorąc posiłku. Przez ten czas zaś, święta Anna pozostawszy w domu, także zamknęła się, odsuwając się od wszelkich stosunków z ludźmi, i na modlitwie i poście w tymże celu trwała.

Wkrótce też Pan Bóg wysłuchał ich prośby, i zesłał świętemu Joachimowi Anioła, którym według mniemania świętego Hieronima był święty Gabriel, i ten oznajmił mu, w imieniu Pańskiem, iż zostanie ojcem. A gdy święty starzec, z pierwszego razu, przeraził się jego widokiem : „Nie lękaj się, rzekł do niego ten posłannik niebieski, gdyż ja jestem Aniołem Pańskim, przysłanym od Boga, aby cię upewnić, że modlitwy twoje wysłuchane zostały, i pomimo niepłodności twojego małżeństwa i wieku waszego podeszłego, będziesz miał potomka."

Joachim silniejszej wiary od Zacharyasza ojca świętego Jana Chrzciciela, który gdy mu podobnież podeszłemu w lata Anioł zapowiadał potomka, nie uwierzył temu od razu, nie zwątpił ani na chwilę, iż się tak stanie, jak mu to Pan Bóg przez Anioła oznajmił. Wrócił do domu, pewnym będąc że spełnienie się tego przyrzeczenia nastąpi w swoim czasie, i zastał tam i świętą Annę, podobnemże widzeniem Anioła pocieszoną, i pełną niezachwianej wiary w wykonanie się obietnicy Bożej.

Jakoż wkrótce potóm, Anna poczęła w żywocie swoim Tę, której narodzenie miało świat i Niebo całe napełnić radością najwyższą, i święty Joachim stał się ojcem przenajświętszej Maryi Panny.

Ojciec Trom belli, pisarz kościelny pierwszorzędnej powagi, opierając się na zdaniu świętego Augustyna Ojca Kościoła, i świętego Wincentego Perrarego pisze, iż po odebraniu wiadomości przez Anioła, zapowiadającego im, że Pan Bóg wysłuchał ich prośby, święty Joachim i święta Anna uniesieni najżywszem uczuciem miłości Boga i wdzięczności ku Niemu, wpadli byli w zachwycenie, i wtedy stali się rodzicami przenajświętszej Panny. W objawieniach świętej Brygidy, tak się do niej sama Matka Boża do niej wyraziła: „Syn mój Jezus Chrystus małżeństwo ojca i matki Mojej, tak wysoką cnotą czystości obdarzył, że podówczas nie było na ziemi całej świątobliwszego pożycia małżeńskiego. Gdy oznajmionem im zostało przez Anioła, żo z nich narodzi się dziewica, z której przyjdzie na świat cały zbawienie, pomimo tego w oleli umrzeć, aniżeli uledz zmysłowości, która już w nich zupełnie była wygasła. Mówię ci więc to jako rzecz najpewniejszą, że jedynie z uczucia miłości Boga, i na słowo Anioła, zwiastującego im moje narodzenie, spełnili obowiązek małżeński, i stali się moimi rodzicami. Święty Joachim, miał wtedy według najpowszechniej przyjętej rachuby, lat przeszło siedemdziesiąt.

Niepodobna wyobrazić sobie świętej pociechy, jakiej doznał, dostąpiwszy szczęścia, jakiego zażywał, gdy Marya wzrastając w lata, objawiała tę niezrównaną Swoję świętość, która miała Ją uczynić matką Syna Bożego. Wszelako, zaledwie doszła do lat trzech, kiedy święty Joachim widząc, iż taką jest wola Boża, oddał ją na służbę wyłączną Panu Bogu, i sam ze świętą Anną zaprowadził i umieścił w świątyni Jerozolimskiej, w gronie dziewic poświęconych Bogu.

Żył jeszcze potem lat jedenaście, i w ośmdziesiątym roku życia, a na lat sześć przed narodzeniem Zbawiciela, zasnął spokojnie w Panu, i poszedł na łono Abrahama, oczekiwać chwili, aż Syn jego córki, Pan nasz Jezus Chrystus, więc jego wnuk według Swego człowieczeństwa, otworzy mu Niebo i umieści bardzo blisko Siebie i Swojej Matki, a tejże jego córki przenajświętszej.

Grób świętego Joachima znajdował się dawniej w kościele grobu Matki Bożej, zbudowanym na dolinie Józefatowej. Później ciało jego przeniesiono zostało do Jerozolimy, a głowa jako droga Relikwia, przechowuje się dotąd w jednym z kościołów w Kolonii.

W Martyrologium Rzymskiem w dniu dwudziestym marca jest o nim wspomnienie, lecz święto obchodzi się w Niedzielę po Wniebowzięciu.

POŻYTEK DUCHOWNY.

Po wielkiem upokorzeniu, jakie spotkało świętego Joachima, z powodu iż nie miał potomstwa, dostąpił on najwyższego, jaki może być udziałem człowieka, zaszczytu i szczęścia, stając się Ojcom Tej, z której narodził się Pan Jezus, Bóg prawdziwy i Zbawca nasz najdroższy. Postanów wszelkie upokorzenia znosić cierpliwie, bo jeśli nie na tym świecie, to tern hojniejszą na tamtym, odniesiesz za to nagrodę.

MODLITWA (Kościelna).

Boże! Który nad wszystkich innych Świętych wynosząc błogosławionego Joachima, Rodzicielki Syna Twojego ojcem go uczynić raczyłeś, spraw prosimy, abyśmy czcząc dzień jego święta, jegoż nad nami opieki zawsze doznawali. Przez tegoż Pana naszego i t, d.

Na tę intencya: Zdrowaś Marya.


Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna, str. 173-175