Św. Roman, żołnierz i męczennik.


9-go Sierpnia.

Święty Roman, żołnierz i męczennik.


„Kto uwierzy i ochrzci się, zbawion będzie;
a kto nie uwierzy, będzie potępion."

Marek 16, 16.


Święty Roman służył za cesarza Waleryana we wojsku rzymskiem i był jednym z tych żołnierzy, którzy musieli pełnić służbę przy mękach św. Wawrzyńca. Był więc naocznym świadkiem wytrwałości, z jaką św. Wawrzyniec znosił najstraszniejsze męki i przy szedł do tego przekonania, ze religia, która wyznawcom swoim udziela tak cudownej siły i nadludzkiej odwagi do znoszenia nawet najsroższych mąk, praw dziwą i Boską być musi. Przytem ujrzał Anioła przy boku świętego Męczennika, któremu płótnem rany osuszał. To wszystko więc sprawiło, że za łaską Bożą został oświecony, a jedynem jego pragnieniem odtąd było módz być przyjętym przez Chrzest święty na łono Kościoła Chrystusowego. Bóg użyczył mu wkrótce sposobności do tego, bowiem gdy święty Wawrzyniec po przebyciu najróżniejszych mąk i biczowań został z powrotem do więzienia odprowadzonym, przeznaczono Romana na jego pilnowanie. Ten zawiadomił natychmiast św. Męczennika o swoim przedsięwzięciu i prosił o pouczenie go w Ewangelii i o Chrzest święty, który też wkrótce otrzymał. Uświęcony Chrztem świętym nie wzdrygał się św. Roman do publicznego przyznania się, że jest chrześcijaninem i był gotów dla Imienia Jezusowego nawet i najsroższe męki znieść. Jako wyznawcę Jezusa Chrystusa wykluczono go natychmiast z wojska cesarskiego, a ponieważ wobec pogańskich sędziów wyznał otwarcie i stanowczo Jezusa jako Boga i Zbawiciela swego, został jeszcze w tym samym dniu wydany oprawcom i niemiłosiernie biczowany. Pośród tych okrutnych biczowań wołał bezustannie: „Jestem chrześcijaninem! Jestem chrześcijaninem i uważam się za najszczęśliwszego z ludzi!“ — P o okrutnem ubiczowaniu, tak że ciało bohatera Chrystusowego było jedną straszną i posiekaną raną, ścięto mu w końcu głowę.

Modlitwa.

Odwróć, o Panie, oczy nasze od wszelkich niedorzeczności i zgorszeń światowych
i udziel nam łaski Twojej, abyśmy zawsze wiernie naśladowali przykład Twój i wiernych
sług Twoich. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Rozmyślanie.

1) Św. Hieronim pisze: „Nikt nie jest * szczęśliwszym * od chrześcijanina, albowiem ma on obietnicę wiecznego życia!“ — Jeżeli więc jestem chrześcijaninem i wypełniam obowiązki chrześcijanina, jestem zatem dzieckiem Boga i spadkobiercą Nieba.

2) Lecz z tejże samej nauki św. Hieronima wynika zarazem, że nic nie jest, * trudniejszem * jak życie chrześcijanina. Nie okłamujmy się więc sami, przecież rodzimy się chrześcijaninami, ale stajemy się nimi dopiero przez Chrzest św. i naszą czynną i żywą Wiarę. Jak o chrześcijanie musimy walczyć przeciwko światu, przeciwko ciału i przeciwko szatanowi, a tak walczyć po wszystkie dni, aż do ostatniej chwili życia.

3) Według słów tegoż samego świętego nauczyciela nie jest nikt * silniejszym * od chrześcijanina, który za pomocą łaski Bożej nie zbywającej mu nigdy, gdy o nią pokornie prosi — wszystkie, pokusy ze strony świata i szatana pokona i nad swemi skłonnościami i pożądliwościami zapanuje.  Dziękujmy więc Panu Bogu za tę łaskę bycia chrześcijaninem i miłujmy Go w dowód wdzięczności jeszcze silniej.



Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich" str. 574-575