W wędrówkach swych apostolskich przybył raz św. Paweł wraz z towarzyszem swym, Sylą, do Filippi, stolicy Macedonii. W sabbat poszli obaj do modlitewni żydowskiej i nauczali zebrane tam niewiasty. Była wśród nich niejaka Lydia, poważana obywatelka z Thyatiry, która handlowała purpurą. Ta już przedtem nawróciła się była z pogaństwa na religię żydowską, a teraz Bóg natchnął ją łaską, by zważała na słowa Pawła. Poznała prawdę i dała się ochrzcić wraz z całym domem. Przez czas pobytu Apostoła w mieście, podejmowała go jak najgościnniej i słuchała pilnie jego nauk. Uzdrowił był Paweł pewną niewolnicę, która wróżyła poganom. Pan jej, ciągnący zyski z tego wróżenia, oburzył się na to. Za jego poduszczeniem pojmano Pawła i Sylę i oskarżono o czynienie zamieszek w mieście. Zwleczono z nich szaty, sieczono rózgami i wrzucono do więzienia, gdzie nawrócili zarządcę więzień wraz z rodziną. Wypuszczeni na wolność, umocnili nowonawróconych we wierze i wyruszyli w dalszą podróż. Lydia wiodła aż do śmierci żywot bardzo świątobliwy i powszechną miała sławę świętości.
N a u k a (św. Pawła): Chrystus jest mojem życiem, a śmierć moim zyskiem. — Czyńcie wszystko bez szemrania i wahania, byście byli doskonałymi, jako synowie Boży. — Co jest prawdziwem, co zacnem, co świętem, co godnem, co daje dobre imię, co tylko jest cnotą i co należy do chwalebnej karności, tego się trzymajcie i to czyńcie.
M o d l i t w a: Boże, któryś świętą Twą służebnicę, Lydię, cudownie do poznania wiary świętej doprowadził, oświeć wszystkich ludzi, aby Ciebie, Boga prawdziwego, poznawali, miłowali, Tobie służyli, a tak szczęśliwości wiecznej dostąpili. Amen.