Św. Kajetan, założyciel zakonu Teatynów.


7-go Sierpnia.

Św. Kajetan, założyciel zakonu Teatynów.


„Królestwo niebieskie znosi gwałt, a gwałtownicy
porywają je.“ 

Mat. 11, 12.

Święty Kajetan uro.dził się w mieście Vicenza w rzeczypospolitej Weneckiej w roku 1480 i pochodził z pobożnej rodziny szlacheckiej. Zaraz po urodzeniu oddała pobożna matka dziecię to pod opiekę Najśw. Panny Maryi, i już w pierwszej młodości wszczepiła w młode serce bojaźń Bożą i uszanowanie dla cnót. Dlatego też odznaczał się Kajetan niezwyczajną pobożnością, skromnością, pokorą i czystością obyczajów tak, że nazywano go „małym Świętym .“ Szczególnie był oddany ubogim i wolał sam cierpieć niedostatek aniżeli widzieć kogoś w biedzie. Nauki swoje ukończył na uniwersytecie w Padwie i osiągnął tam że stopień doktora praw. Postanowiwszy życie swe poświęcić wyłącznie służbie Bożej i dobru współbraci, wstąpił do stanu duchownego. Następnie udał się do Rzymu, aby tam w ukryciu prowadzić żywot pobożny. Jednakowoż wspaniałe jego przymioty nie uszły uwagi Ojca św., który go mianował protonotaryuszem, tj. wysokim urzędnikiem apostolskim. Po niejakimś czasie powrócił do Vicenzy i wstąpił do stowarzyszenia św. Hieronima, aby pokornie służyć Zbawicielowi w osobach chorych i ubogich w szpitalach. Starając się o dobro cielesne chorych, troszczył się niemniej o duchowe ich potrzeby i zbawienie, aby serca ich pozyskać dla Boga. Temi samemi czynnościami zajmował się później we Wenecyi, a wreszcie znowu przybył do Rzymu. Wzniosły przykład cnót jego tak budował Wiernych, że mówiono o nim i nazywano go u ołtarza „Serafinem" a na ambonie „Apostołem ." Tutaj dał podwalinę nowemu zakonowi zowiącemu się „Teatynami," od swego pierwszego zwierzchnika Piotra Caraffa, biskupa teatyńskiego, a który to zakon miał za zadanie dostarczać ludowi doskonałych spowiedników. W roku 1524 zatwierdził papież Klemens VII nowy ten zakon, a Pan Bóg błogosławił pracom tego zakonu, bowiem lud odtąd opuścił grzeszną drogę, a wszedł na tory cnotliwości i bojaźni Bożej. Święty Kajetan wytrwał wiernie aż do samej śmierci w tej służbie, a Bóg obdarzał go szczodrobliwie Swemi łaskami. Często popadał przy modlitwie w zachwycenie, a wielu nawet uzdrowił prostem błogosławieństwem. Wszystkie te tak wielkie natężenia, połączone z ostremi pokutami, wycieńczyły go ostatecznie, a mimo, że straszną i ciężką była jego ostatnia choroba, to przecież leżał na twardej desce. Kiedy już czuł blizki swój zgon, kazał włosiennicę swoją rozłożyć na ziemi, posypać popiołem, i klęcząc na tem, przyjął ostatnie Sakramenta święte. Umarł w roku 1547-ym, dnia 7-go sierpnia.

Modlitwa.

Spraw, o Panie, Swoją wszechmocną łaską, aby Imię Twoje wszędzie było święcone
tak, jak się o to codziennie modlimy, i aby wolę Twoją ludzie wykonywali, iżby
wszyscy zdołali osiągnąć wieczną szczęśliwość i zbawienie. Przez Jezusa Chrystusa Pana
naszego. Amen.

Rozmyślanie.

1) Łaska Boża działała w Świętych tak obficie ponieważ swoją gorliwością w pokucie usunęli jej wszystkie przeszkody i przygotowali jej drogę do działalności. Jeżeli łaska Boża pozostaje w nas tak często bezowocną, to z tej przyczyny, że działalności jej stawiamy tak wiele przeszkód, a przedewszystkiem, że ciało nasze wraz z jego nieporządnemi skłonnościami niedostacznie poskramiamy.

2) Owe nieporządne chęci i żądze mogą jedynie pokutą i szczerem zwycięstwem nad sobą samym być pokonane i przytłumione; pożądliwemu ciału trzeba pokarm odebrać.

3) Czy sądzisz może, że łaska w tobie zwycięży sama bez pokuty? O mylisz się drogi chrześcijaninie! Boć bez pokuty ani osiągniesz potrzebnej łaski, ani wejdziesz do Królestwa niebieskiego, przygotowanego dla wszystkich sprawiedliwych i pokutujących.


Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich" str. 569-570