PRZENAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY ANIELSKIEJ CZYLI ODPUST PORCYUNKULI.


2-go Sierpnia.

PRZENAJŚWIĘTSZEJ

MARYI PANNY ANIELSKIEJ
CZYLI ODPUST PORCYUNKULI.

Ustanowiony został około roku Pańskiego 1221.

(Szczegóły te wyjęte są z żywota świętego Franciszka Serafickiego, przez Ojca Cliallippe).



Święto dzisiejsze, w którem wierni dostępują największego jaki jest w Kościele Bożym odpustu, jest oraz uroczystym obchodem pamiątki otrzymania tej nadzwyczajnej łaski przez świętego Franciszka Serafickiego, za pośrednictwem Matki Bożej, od Pana Jezusa.

Oto tego tak wyjątkowego dobrodziejstwa, które świat zawdzięcza Patryarsze Asyzkiemu, historya:

Im większe łaski Boskie i wyższe oświecenia od Ducha Świętego otrzymywał Franciszek, tem lepiej oceniał nieszczęśliwy stan duszy, w jakim się znajdują grzesznicy: płakał nad ich zaślepieniem, serdecznie się nad nimi litował, i często się modlił za nimi. Dnia pewnego, gdy prosił Pana Boga z wielką gorącością ducha o ich nawrócenie, stanął przed nim Anioł Pański, i kazał mu iść do kościoła, przy którym podówczas mieszkał. Był zaś to mały ulubiony jego kościółek Maryi Panny Anielskiej, na dolinie Spoletańskiej pod Asyżem położony, który przed laty kilku odnowił i przy którym założył pierwszy klasztorek swojej Reguły. Sługa Boży, spełnił rozkaz Anioła i udał się do kościółka, gdzie ujrzał Pana Jezusa i Matkę Boską otoczonych Aniołami. Franciszek padłszy twarzą do ziemi, oddał cześć Bogu, a Pan Jezus rzekł do niego: „Franciszku, w nagrodę za gorliwość twoją i braci twoich około zbawienia dusz, pozwalam ci prosić mnie o co chcesz na chwałę Imienia Mojego.“ Święty wtedy następną zaniósł prośbę: „Ojcze najświętszy! proszę Cię, chociaż nędznym grzesznikiem jestem, abyś udzielił ludziom tej łaski, żeby wszyscy, którzy nawiedzą ten kościół, dostąpili odpuszczenia grzechów swoich, po wyspowiadaniu się z nich przed kapłanem, i proszę przenajświętszą Maryę Pannę Matkę Twoją, Obronicielkę rodzaju ludzkiego, aby wstawieniem się Swojem otrzymała tę łaskę." Przenajświętsza Panna wstawiła się, a Pan Jezus wyrzekł te słowa: „Franciszku, to o co prosisz jest wielką rzeczą; lecz jeszcze większych łask dostąpisz. Udzielam ci teraz tej, której się domagasz; chcę jednak abyś poszedł do Mojego zastępcy na ziemi, któremu dałem władzę związywania i rozwiązywania, i abyś go prosił o tenże odpust." Bracia zaś świętego Franciszka w celach swoich przytykających do kościółka wtenczas będący, słyszeli wszystko to, a przy tem widzieli cały kościół niebieskiem światłem napełniony i w nim wielką liczbę Aniołów.

Tegoż rana Franciszek zwoławszy ich, zakazał im mówić o tym cudzie, a sam z bratem Masseuszem udał się do Peruzyi, gdzie wtedy znajdował się Papież Honoryusz III. Gdy stanął przed nim, rzekł: „Ojcze święty! przed kilku laty odnowiłem mały kościółek pod Assyżem będący; proszę Cię, abyś go obdarzył odpustem, którego-by wierni mogli dostępować bez żadnej ofiary." Prosił zaś o uwolnienie wiernych od wszelkiej daniny, gdyż w owych czasach odpusty nie otrzymywały się inaczej, jak po złożeniu znacznej jałmużny na cele miłosierne. Papież odpowiedział mu, że niewłaściwem byłoby nadawać taki odpust, gdyż kto chce takowego dostąpić, trzeba, aby na niego zasłużył przez jakie dobre czyny. „Lecz na wieleż-to lat, przydał Honoryusz, prosisz o ten odpust?" — „Ojcze święty, odpowiedział Franciszek, ja nie o pewną liczbę lat, lecz o jak największą liczbę dusz proszę Waszej świątobliwości."— „A w jakiż to sposób chcesz żebym ci dał te dusze?" odrzekł znowu Papież. „Proszę, powiedział Franciszek, żeby, jeśli łaska Waszej świątobliwości, wszyscy, którzy wejdą do kościoła przenajświętszej Maryi Panny Anielskiej, po odżałowaniu swoich grzechów, wyspowiadaniu się z nich i otrzymaniu rozgrzeszenia od kapłana, dostąpili i na to życie i na tamto, zupełnego odpuszczenia grzechów, jakie popełnili od Chrztu aż do chwili wejścia do tego kościoła." W tedy Papież rzekł do Niego: „Franciszku, prosisz o rzecz nadzwyczajną. Stolica Apostolska nie zwykła udzielać takich odpustów." — „Ojcze święty, odpowiedział Franciszek, nie sam z siebie ja o to proszę; Jezus Chrystus mnie z tem przysłał, od Niego przychodzę." Na to Papież trzy razy wyrzekł te słowa: „Zgadzam się na to, o co prosisz."

Kardynałowie wszakże obecni temu, przedstawili Papieżowi, że udzielając tak wielkiego odpustu, zniesie odpusty przywiązane do pielgrzymek do Ziemi świętej i do Grobów Apostolskich. „Zezwolenie już daliśmy, rzekł do nich Papież, nie wypada przeto odwoływać takowego: trzeba tylko je ograniczyć." I przywołując na powrót świętego Franciszka, rzekł do niego: „Udzielamy ci odpustu o który prosiłeś na zawsze, lecz przywiązujemy go do jednego dnia tylko, licząc od wieczora przez noc i dzień, aż do wieczora następnego. Na te słowa Franciszek spuścił pokornie głowę, A gdy odchodził, Papież go spytał: „Gdzież idziesz prosty człowieku? jakież masz dowody, żeś otrzymał to, o coś prosił?—„Ojcze święty, odpowiedział sługa Boży, dość mi na słowie Twojem. Jeśli ten odpust jest dziełem Bożem, Sam go Pan Bóg objawi i rozgłosi. Niech Jezus Chrystus, Jego Matka przenajświętsza i Aniołowie Boży zastąpią tu i Notaryusza i pismo i świadków, nie proszę o żaden inny akt urzędowy.I nie zawiodła go taka ufność, gdyż odpust ten największy i najpowszechniej znany ze wszystkich, jakie są w Kościele Bożym, nie był nigdy ogłoszonym żadnym reskryptem ani Bullą Papiezką, jak to ma miejsce ze wszystkimi innymi.

Lecz potrzeba było, aby dzień na niego został określony. Franciszek więc czekał, aż sam Pan Jezus, który był jego sprawcą, i dzień ten określić raczy, co tak nastąpiło:

W dwa lata potem, kiedy pewnej nocy w tejże celce przy kościółku przenajświętszej Panny Maryi Anielskiej, święty Patryarcha trwał na modlitwie, zły duch nasunął mu myśl, że nie powinien tak długiem czuwaniem trapić swego ciała, gdyż zbytecznem ujęciem sobie snu potrzebnego, o śmierć się przyprawi. Święty poznawszy w tern sztukę szatańską poszedł do lasu, i zdjąwszy habit rzucił się w krzak ciernisty do krwi się kalecząc. „Lepiej mi, rzekł sam do siebie, zadać sobie te cierpienia dla Jezusa Chrystusa, aniżeli pójść za rad ą nieprzyjaciela mojej duszy, który mi schlebia."

W tejże chwili otoczyła go światłość niebieska, i chociaż było to w miesiącu styczniu, ujrzał na krzaku, w którym się tarzał mnóstwo róż najpiękniejszych. Przystąpiła także do niego wielka liczba Aniołów, którzy mu rzekli: „Franciszku, idź co prędzej do kościoła: Jezus i Marya oczekują tam na ciebie. I gdy to mówili przyodzieli go w szatę białą jak śnieg, a on zerwawszy dwanaście róż białych i dwanaście czerwonych, poszedł do kościoła, do którego drogę znalazł wspaniale przybraną. Wszedłszy padł na kolana, i wzywając pośrednictwa Maryi, tak się modlił do Pana Jezusa: „Ojcze nasz, Panie nieba i ziemi, Zbawco rodzaju ludzkiego, racz z wielkiego miłosierdzia Twojego, określić dzień na odpust, któryś z dobroci Twojej temu miejscu udzielił."

Chrystus Pan powiedział mu, że chce aby to był dzień rozpoczynający się od wieczora uroczystości świętego Piotra w okowach, a przeciągający się aż do wieczora dnia następnego. Franciszek spytał w jaki sposób ma to być ogłoszone i czy jemu wierzyć będą? Na to Pan Jezus, kazał mu udać się do Papieża, zanieść kilka tych róż cudownych, które miał w ręku na dowód tego co zaszło, i zaprowadzić z sobą kilku braci, którzyby temu poświadczyli, gdyż i tą razą wszystko z cel swoich słyszeli. Poczem Aniołowie zaśpiewali hymn Te Deum laudamus.

Franciszek w towarzystwie kilku braci, udał się do Rzymu, gdzie rozpowiedział Papieżowi wszystko co zaszło i okazał róże. „Co do mnie, rzekł mu Ojciec święty, nie wątpię o niczem, lecz jestto rzecz, którą przedstawić trzeba Kardynałom, aby zasięgnąć i ich zdania."

Nazajutrz, wobec zgromadzonych wszystkich Kardynałów, Franciszek tak przemówił: „Wolą Boską jest, aby ktokolwiek po wyspowiadaniu się ze skruchą i otrzymaniu rozgrzeszenia od kapłana, wejdzie do kościoła przenajświętszej Maryi Panny Anielskiej pod Assyżem, od pierwszych nieszporów pierwszego sierpnia, aż do nieszporów drugiego tegoż miesiąca, otrzymał zupełne odpuszczenie wszystkich grzechów, jakie od Chrztu świętego do tej chwili popełnił." Papież po krótkiej naradzie z Kardynałami zatwierdził ten odpust, i wydał polecenie do Biskupa Assyzkiego i sześciu innych sąsiednich, aby zgromadzili się w kościele przenajświętszej Panny Maryi Anielskiej w dniu pierwszym sierpnia tegoż roku, i nadany odpust ogłosili uroczyście.

Biskupi przybywszy tam na dzień wyznaczony, zasiedli na wielkiej trybunie wzniesionej przed kościołem, i pozwolili, żeby Franciszek wszedłszy na nią, sam ogłosił zebranemu ludowi tę nadzwyczajną łaskę. Uczynił to Święty, zapowiadając odpust zupełny na zawsze. Lecz Biskupi nie byli zatem: „Bracie Franciszku, rzekli do niego, chociaż Papież kazał nam zgromadzić się tu, aby ogłosić ten odpust, nie chce jednak, abyśmy zrobili coś niewłaściwego. Trzeba więc oznajmić, że odpust ten jest tylko nadany na lat dziesięć."

Biskup Assyzki tedy najprzód chciał z tem wystąpić, lecz pomimo chęci zapowiedział tak jak Franciszek, odpust na zawsze. Inni Biskupi jeden po drugim próbowali ogłosić owo ograniczenie, lecz Pan Bóg sprawił, że każdy z nich zapowiedział go na zawsze. W końcu więc uznając w tem wyraźną wolę Bożą, chętnie wszyscy ogłosili odpust zupełny na wszystkie czasy.

Wielu z obecnych wtedy na kazaniu Franciszka zeznało na piśmie, że trzymał on małą kartkę w ręku, na której następujące słowa były napisane: „Chcę was wszystkich do Nieba zaprowadzić. Ogłaszam wam odpust zupełny, który otrzymałem z dobroci Ojca niebieskiego i z własnych ust Ojca świętego Papieża. Wszyscy tu dziś obecni, którzyście ze skruchą wyspowiadawszy się, otrzymali rozgrzeszenie od Kapłana, dostępujecie odpuszczenia wszystkich grzechów waszych, równie, jak i ci wszyscy, którzy tu w innych latach, i z podobnem usposobieniem przychodzić będą.“

Otóż w jaki sposób nadany został i ogłoszony największy odpust przenajświętszej Maryi Panny Anielskiej, czyli Porcyunkuli, tak nazwany dla tego, iż kościół ten zwano także Porciuncida, co po łacinie znaczy cząsteczka. Nazywano go zaś w ten sposób dlatego, że stał on na małym gruncie do ojców Benedyktynów należącym, a pod klasztor dla Braci Franciszka Serafickiego przez nich odstąpionym. Odpust ten później, Stolica Apostolska rozciągnęła do wszystkich kościołów Braci Mniejszych w całym świecie. Że zaś Franciszek wypraszając go u Papieża, z polecenia Pana Jezusa, wyprosił odpuszczenie grzechów i na tym i na tamtym świecie, więc powszechnie wnoszą z tego teologowie, iż ten odpust niewątpliwie uwalnia od kar i na tamtym świecie za grzechy należnych.

POŻYTEK DUCHOWNY.

Jeśli się znajdujesz blizko jakiego kościoła z zakonu Braci Mniejszych, nie omieszkajże w święto Matm Bożej Anielskiej znajdować się w nim, aby dopełniając wymaganych do tego warunków, dostąpić tego wielkiego odpustu. Jeśli zaś w kościele tak im znajdować się nie możesz, wiedz o tem, że z dekretu Papieża Piusa IX, kto nosi Szkaplerz niebieski Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny, dostąpić może dzisiejszego odpustu, za każdą razą gdziekolwiek się znajduje, (bez spowiadania się i komunikowania byle był w stanie łaski) po odmówienia sześciu Ojcze nasz, Zdrowaś Marya i Chwała Ojcu na cześć Trójcy Przenajświętszej, Maryi Niepokalanie Poczętej i według intencji Kościoła.

MODLITWA (Kościelna)
.
Boże, który nam w roku każdym pamiątkę
poświęcenia tej świątyni ponawiasz, i zawsze
świętych tajemnic pełną przedstawiasz, wysłuchaj
modlitwy ludu Twojego i spraw, aby
każdy, który do tej świątyni dla uproszenia
Twoich dobrodziejstw wejdzie, dostąpił pociechy
w, otrzymaniu wszystkiego, o co prosić
będzie. Przez Pana naszego i t. d.
Na tę intencyą: Zdrowaś Marya.



Żywoty świętych Pańskich o. Prokopa kapucyna, str. 476-478