Św. Krystyna, dziewica i męczennica.
„Każdy szuka co swego, ale nikt tego,
co Chrystusa jest.“
Do Fil. 2, 21
Święta Krystyna pochodziła z Grecyi. Ojciec jej Urban, który był naczelnikiem miasta, prześladował z wielką zaciętością chrześcijan ponieważ sam był poganinem. Młoda zaś Krystyna, spostrzegłszy cierpliwość i łagodność jako też niezwykłą wytrwałość i radość z jaką chrześcijanie znosili najcięższe męczarnie, uczuła jakiś niewymowny pociąg serca swego do chrześcijaństwa i zapragnęła połączyć się z wiernymi Chrystusa. I rzeczywiście nadarzyła się jej sposobność przyłączenia sie do towarzystwa kilku chrześcijanek, a poznawszy, że religia, która tyle wielkich cnót wytwarza prawdziwą być musi, poczęła się jej uczyć i wnet otrzymała Chrzest święty. Miłość ku Jezusowi napełniła serce jej tak wielką gorliwością, że dnia pewnego porozbijała złote i srebrne bożyszcza domowe, a złoto i srebro z nich rozdała ubogim. Czyn tyn rozgniewał jej pogańskiego ojca do tego stopnia, że kazał córkę swą bić, męczyć w straszliwy sposób, znęcać się nad nią tak, że ani jedno miejsce na ciele jej me pozostało bez rany, a następnie kazał ją wtrącić do więzienia, gdzie używano znów najrozmaitszych okrucieństw, by skłonić ją do wyznania pogańskiej wiary. Kiedy zaś pobożna Krystyna przy swej Wierze wytrwała, kazał ją ojciec uwiązać na koło, polać oliwą i tak nad ogniem obracać. Jednakowoż tak jak młodzieńcy w piecu gorejącym, tak też Krystyna pozostała nienaruszoną, podczas gdy wielu z otoczenia ogień popalił. Ta okoliczność jeszcze więcej rozdrażniła ojca, który czując się bezsilnym, kazał ją wrzucić do więzienia, sam zaś wkrótce umarł w rozgoryczeniu i przygnębieniu. Męczennicy zesłał Bóg Anioła do więzienia, który jej lany wyleczył, napełnił pociechą i dodał nowych sił. Następca Urbana, imieniem Dyon, kazał ją przyprowadzić do świątyni pogańskiej, by zmusić ją do złożenia ofiary; jednakowoż skoro wstąpiła na próg świątyni, runął posąg pogańskiego bożka i rozsypał się w proch, a cud ten spowodował nawrócenie wielu pogan na praw dziwą Wiarę; Dyon zaś umarł nagle. Następca jego Julian wrzucił ją w zbiornik napełniony zgłodniałymi, jadowitymi wężami, a potem w piec rozpalony. Kiedy zaś z obu niebezpieczeństw wyszła cało i radośnie Wiarę swoją wyznawała, kazał ją przeszyć strzałami w roku 300.
Modlitwa.
O Panie, który dla zawstydzenia mocy nieprzyjaciół posługujesz się tem, co
uchodzi przed światem za słabe, prosimy Cię, daj nam, ażebyśmy mocą próśb św. Krystyny
mogli przezwyciężyć wszystkie pokusy i ponęty światowe tak jak ona, która z pomocą łaski Twojej zwyciężyła srogości mąk; za pośrednictwem Jezusa Chrystusa Pana
naszego. Amen.
Rozmyślanie.
1) Już we wczesnej młodości starała się św. Krystyna nie o siebie samą, lecz o Jezusa Chrystusa; wyrzekła się wszystkich dóbr życiowych, ażeby pozyskać Jezusa dla siebie. Jakże inaczej dzieje się w świecie! Większa część ludzi zważa jedynie na siebie samych i na własną swoją korzyść. Czy i ty może we wielu czynnościach twoich nie szukasz więcej własnej chwały, aniżeli chwały Bożej?
2) Mamy starać się przedewszystkiem o sprawy Chrystusowe i o szerzenie chwały Jego. A o cóż my się najwięcej staramy? Czyż dążeniem naszem jest w rzeczywistości to, abyśmy się starali o coraz większą chwałę Imienia Bożego, aby Królestwo łaski Jego zstąpiło do nas, wolę Jego wszędzie dokładnie wykonywano i ażebyśmy zasłużyli sobie na Królestwo wieczne?
3) Kto Bogu służy, ten stara się też równocześnie o swoje największe dobro, pracuje on nad wiecznem zbawieniem duszy, a jest to najważniejsza praca całego życia. O jakże dobrotliwym jesteś Ojcze Niebieski! Pracuję dla sam ego siebie przezto, że pracuję dla Ciebie. A jakże byłbym nierozsądnym, gdybym jedynie światu i grzechu służył i tym sposobem zniszczył moje wieczne zbawienie!
Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich" str. 532-533
Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich" str. 532-533