Św. Kamil z Lelis, założyciel zakonu. (18 lipca)


11-go Lipca.

Św. Kamil z Lelis, założyciel zakonu.


Pobożność jest dla wszystkiego pożyteczną;
jej jest przyobiecany żywot teraźniejszy
i przyszły"  
I. Do Tym. 4, 8.

Święty Kamil urodził się w roku 1549 w małem miasteczku królestwa Neapolitańskiego. Bardzo wcześnie umarli jego rodzice i dlatego dał się we wczesnej młodości zaciągnąć do wojska. Tutaj wpadł młody Kamil w sidła grzechu, stawszy się namiętnym graczem i hołdując innym zdrożnościom. Pośród tych błędów dosięgło go miłosierdzie Boże. Na jednej nodze powstał wrzód, który go uczynił niezdolnym do dalszej służby wojskowej. Tak więc stanął Kamil nad przepaścią srogiej biedy i dopiero teraz usłyszał głos dobrego Pasterza, który mu zwrócił uwagę, że kroki jego zaprowadzą go do zguby. Pełen głębokiej skruchy wyznał grzechy swe z całego życia, wyrzekł się zupełnie grzesznych skłonności i rozpoczął nowy żywot. Miał już 25 lat, kiedy się z nim stała ta gruntowna zmiana. Postanowiwszy oddać się wyłącznie służbie Bożej, prosił o przyjęcie do zakonu Kapucynów, musiał jednakowoż opuścić go, bo ostra szata, którą nosił, otworzyła mu wrzód jego i był w niebezpieczeństwie utracenia całej nogi. Udał się więc do Rzymu, gdzie doznał przyjęcia w szpitalu dla nieuleczalnych. Tutaj zbudował wszystkich swoją pobożnością, głęboką pokora i niestrudzoną miłością w pielęgnowaniu chorych tak dalece, że obrano go w końcu przełożonym szpitala. Teraz oddał się chorym z tem większym zapałem.Opatrywał im rany, czyścił wrzody, przebywał z nimi dzień i noc i niósł wszystkim, a mianowicie umierającym chorym pomoc i pociechę. Mając 32 lat, został wyświęconym na kapłana. Jako kapłan założył z kilku to towarzyszami podwalinę do zakonu, który oprócz zwykłych reguł, zobowiązał się jeszcze do służby dla chorych, umierających, a nawet chorych na zarazę, i który przez kilku papieży został potwierdzonym. Z cudowną cierpliwością i wytrwałością udało mu się we wielu miastach Włoszech pobudować klasztory. Swoją świętą i ofiarniczą miłością względem chorych, niemniej swoją gorliwością w modlitwie i pokucie, jak i głęboką pokorą swoją, był świecącym wzorem dla wszystkich braci zakonnych. Wyczerpany zupełnie w służbie miłości, umarł na koniec w 65-ym wieku życia 1614-go roku, po przebyciu pięciu ciężkich i długich chorób, które zwał ,,miłosierdziem Bożem.“ Bóg wsławił sługę Swego licznymi cudami.

Modlitwa

O Boże, któryś św. Kamila obdarzył szczególną miłością w udzielaniu pomocy
biednym umierającym, prosimy Cię, abyś mocą zasług jego raczył wlać i w nas ducha
miłości, abyśmy w godzinę śmierci złego nieprzyjaciela pokonać i do niebiańskiej szczęśliwości
dojść mogli. Przez Jezusa Chrystusa Pana naszego. Amen

Rozmyślanie.

1) Obowiązek pobożności wymaga od nas, abyśmy każdego czasu do Boga z modlitwą się zwracali i Jego czcili, albowiem On jest najlepszą i najdoskonalszą Istotą, która wszystko stworzyła, utrzymuje i wszystkiem rządzi. To jest pierwszy nas obowiązek, a jeżeli ten spełnimy, będziemy też czcić i szanować wszystko, co się odnosi do sławmy Boga i Kościoła świętego.

2) Obowiązek pobożności wymaga dalej od nas, abyśmy wszystkich ludzi, jako istoty na obraz i podobieństw o Boże stworzonych szanowali, kochali, pomagali im w potrzebie podług naszych sił i za nich się modlili.

3) Obowiązek pobożności wymaga ostatecznie od nas, abyśmy zawsze byli posłusznymi i cześć oddawali naszym przełożonym i zwierzchnikom tak świeckim jak i duchownym; albowiem oni są zastępcami Boga na ziemi i od Boga nam danymi. Jeżeli więc ten obowiązek pobożności w całej pełni dostatecznie wypełniać będziemy, zasłużymy nie tylko na miano prawdziwego katolika, lecz co więcej, osiągniemy doskonałość chrześcijańską.


Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich" str. 497-499