20 -go Czerwca.
Św. Sylwery, papież i męczennik.
„Jeżeli modlisz się, idź do siebie, zamknij
drzwi i módl się w ukryciu do Ojca twego,
a Ojciec, który widzi, wynagrodzi cię‘‘.
Mat. 6, 6.
Słowa, które kiedyś Zbawiciel nasz powiedział do Piotra, głowy Kościoła: „Szymonie, Szymonie! widzisz, oto szatan pożądał was siedmiu, aby przesiał jako pszenicę; alem Ja prosił za tobą, aby nie ustała wiara twoja“ (Łuk. 22, 31 do 32) — spełniły się jak na innych papieżach — tak też i na papieżu Sylwerym, który wśród wściekłych prześladowań kacerzy, wytrwał aż do śmierci w bohaterskiej obronie prawd naszej świętej Wiary. Cesarzowa Teodora, żona Justyniana, przewrotna i namiętna kobieta, żądała od papieża, by się pogodził z kacerskim patryarchą Antymem, którego papież Agapit z powodu kacerstwa pozbawił godności, i ażeby go uznał prawowitym biskupem. Święty Sylwery poznał wnet, jakie niebezpieczeństwo grozi mu ze strony tej szatańskiej kobiety, mimo to oświadczył cesarzowej, że życzeniu jej zadośćuczynić nie może. Cesarzowa rozgniewana, postanowiła użyć chytrości i podstępu. Kazała Belizaremu, naczelnikowi Rzymu, pozbawić świętego Sylwerego tronu papieskiego i wypędzić z miasta. Poczatkowo wzdrygał się wódz rzymski wykonać tak bezbożne zlecenie; lecz wreszcie żona jego, przyjaciółka cesarzowej, skłoniła go do tego, udowodniając fałszywymi świadkami, że św. Sylwery chciał cesarza zdradzić i wydać wrogom. Belizar więc zażądał od papieża, aby się poddał woli cesarzowej i pojednał się z kacerzami, grożąc mu w przeciwnym razie utratą godności. Atoli święty Sylwery oświadczył niewzruszenie, że nigdy bratać się nie będzie z wrogami prawdy. Belizar kazał więc papieża pojmać i wywieźć do Patary na wygnanie. Pobożny biskup miasta tego przyjął z wielką miłością uciśnionego papieża, udał się nawet sam za niego do cesarza, będącego w Konstantynopolu i przedstawił mu, jak wielką niesprawiedliwość wyrządzono papieżowi. Cesarz usłyszawszy prawdę, wydał natychmiast rozkaz, by Sylwery powrócił do Rzymu i objął znowu ster Kościoła. Kiedy się cesarzowa o tem dowiedziała, kazała Belizarowi pojmać w drodze Sylwerego i odwieźć na odludną wyspę Palmaryę, na nowe wygnanie. Tam też żył papież jeszcze czas jakiś w osamotnieniu, opuszczeniu i we wielkiej biedzie, aż znękany głodem i dolegliwościami, zakończył życie dnia 20-go czerwca 538 roku, a Bóg wsławił służebnika Swego licznymi cudami.
Modlitwa.
Użycz nam wszechmocny Boże, prosimy Cię, aby święto czcigodnego Twego papieża
i męczennika Sylwerego pomnożyło w nas pobożność i zbawienia duszy. Przez
Jezusa Chrystusa Pana naszego. Amen.
Rozmyślanie.
1) Ażeby doświadczyć słodyczy i owocu modlitwy, trzeba częściej usuwać się od zgiełku świata i unikać próżnych uciech i zabaw. Szukaj więc Boga jedynie w ciszy i samotności serca twego. — „Przemów, o Jezu, do mego serca, wtenczas będę głuchym na głos świata i zmysłowości, a słuchać będę jedynie słów Twoich.“
2) Jeżeli chcesz, miły chrześcijaninie, modlić się pobożnie, słyszeć głos Boży i jego słodkie nawoływania, zwalczaj nierządne skłonności i pożądliwości serca twego! Albowiem jak długo twym umysłem opanowuje burza nienawiści, zawiści, dumy, zmysłowości i chciwości, tak długo nie uczujesz słodyczy pobożności. Najlepszym zaś i najpewniejszym środkiem do poskramiania żądz i namiętności
jest samotność i ciche rozmyślanie.
3) Myśl o Bogu powinna często zaprzątać naszą duszę. Powinniśmy często modlić się do Boga i wznosić serce nasze chętnie i pokornie do Niego. Jedynie ten znajdzie pociechę i błogosławieństwo
w modlitwie, kto chętnie i dobrowolnie modli się i z każdej sposobności korzysta, aby z Bogiem ściśle się połączyć.
Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich" str. 440-442