Wielki Piątek


Wielki Piątek.


„Syn człowieczy zostanie wydany poganom,
spotwarzony, biczowany i oplwany; 
a ubiczowawszy, zabiją Go.“

Łuk. 18, 32— 32.

W najgłębszej żałobie obchodzi dzisiaj Kościół święty pamiątkę bolesnej męki, którą ucierpiał Bóg-Człowiek Jezus Chrystus dla zbawienia ludzkości; we wszystkich kościelnych obrządkach i świętych zwyczajach tego dnia uwydatnia się ten głęboki smutek. Gdy kapłan przystępuje do ołtarza, pada na twarz u stopni tegoż, ażeby upokorzyć się przed Panem. Ten Pan nasz, Jezus upokorzył się dzisiaj za
nas, znosząc hańbę i szyderstwa aż do śmierci na Krzyżu; kapłan wyraża w ten sposób również głęboką boleść, jaką jest napełnione całe chrześcijaństwo. Niezwykle wzruszającym obrządkiem dnia dzisiejszego jest uczczenie Krzyża. Kapłan bierze krzyż okryty czarną zasłoną, a odkrywając go poważnie, śpiewa przytem trzykrotnie: „Patrzcie! oto drzewo krzyżowe, na którem wisiało Zbawienie świata!“ A chór odpowiada: „Pójdźcie a uczcijmy je!“ To odsłonięcie Krzyża św. ma nam przedstawić chwilę, w której Chrystusa obnażono z szat, na Krzyżu przybito i wystawiono na widok publiczny. Następnie kładzie kapłan krzyż przed ołtarzem na posadzce, a zdjąwszy na znak pokory obuwie, klęka przed nim w trzech różnych odstępach, a uklęknąwszy, całuje nogi Ukrzyżowanego. To samo czynią Wierni. Dlatego też w dzisiejszy dzień żałoby i pamiątki śmierci Pana, powinniśmy wszyscy odkupieni Krwią Jego, zgromadzić się w świętej powadze i najgłębszej skrusze około Krzyża Chrystusowego i w należytej pobożności rozpamiętywać te straszne chwile Zbawiciela. Cała przyroda okryła się żałobą w tej wzruszającej chwili; słońce się zaćmiło, ziemia zatrzęsła i skały się rozstąpiły. A serce twoje ma być twardszem od skały? Czy nie powinno być ono do głębi wzruszonem i napełnione bólem i duchem pokuty za grzechy twoje, za które Chrystus z miłości ku tobie się ofiarował?

Modlitwa.

O mój Jezu, Królu chwały, jakże Cię boleśnie ukoronowano cierniem i trzciną
zbito Twą świętą Głowę. Przez te straszne cierpienia i przez Krew Najśw. przelaną,
daj nam łaskę, ażebyśmy Twą cierpliwość naśladowali. Amen.

Rozmyślanie.

1) Zbawiciel Boży wisi na Krzyżu, znosząc cierpienia w każdym członku Swego ciała. Ręce Jego i nogi przebite gwoździami, głowa ukoronowana cierniem, usta Jego napojone żółcią, a całe ciało poszarpane i poranione od chłosty i biczowania. Umysł Jezusa Chrystusa śmiertelnie zasmucony myślami, że te straszne cierpienia Jego będą bezowocnemi dla wielu, którzy nie będą chcieli korzystać z Jego zasług. Czy zastanawiasz się często nad cierpieniami Chrystusa i starasz się szczerą pokutą uczestniczyć w dziele własnego zbawienia?

2) Wszyscy się sprzysięgli przeciwko Chrystusowi, nawet jeden z Jego Apostołów zdradził Go. Żydzi Go oskarżyli, a poganie zasądzili. Kapłani, królowie, żołnierze, lud, starszyzna żydowska, wszyscy byli współwinnymi śmierci Zbawiciela. Jezus cierpiał od wszystkich, bo chciał za wszystkich umrzeć. I ja jestem tego morderstwa winowajcą, najdobrotliwszy Jezu; moje grzechy, a Twoja miłość zniżyły Cię do hańby. Jeżeli jeszcze nie jesteś zupełnie pozbawionym wiary i miłości, to muszą cię cierpienia Jego wzruszyć i naprowadzić na dobrą drogę.

3) Boski Zbawiciel już na Krzyżu był dla nas wzorem godnym do naśladowania. Dał bowiem dowód niewyczerpanej cierpliwości w Swej męce i śmierci, bezgranicznego posłuszeństwa dla Ojca Swego niebieskiego, nieskończonej miłości dla najzacieklejszych wrogów i dręczycieli. W bijmy więc sobie w pamięć tę naukę i przykład Chrystusa na Krzyżu; starajmy się wszędzie i zawsze Chrystusa naśladować!


Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich" str. 207-209