Św. Lucyan, męczennik.
„Idźcie precz odem nie przeklęci w ogień
wieczny, który zgotowany jest djabłu i aniołom jego."
Mat. 25, 41.
Św. Lucyan urodzony z bardzo bogatych rodziców w Samosati w Syryi, poświęcił się nasamprzód studyom wymowy i filozofii; po śmierci rodziców rozdał cały swój majątek między ubogich i przerzucił się pod kierownictwem Makaryusza na studya Pisma św., przyłączając do tego gorliwą modlitwę i surowe umartwienie. Dla swoich doskonałych przymiotów, został przez biskupa z Antyochii wyświęcony na kapłana i nakłoniony przez tegoż do wykładania Pisma św. Przy tym urzędzie wsławił się przedewszystkiem nowem wydaniem Piśma św., które mianowicie w Małej Azyi i Grecyi używanem było. Gdy pod panowaniem Dyoklecyana dostał się dla swojej gorliwości w obronie Wiary katolickiej w ręce swoich prześladowców, okazał teraz czynem to wszystko, co drugich słowem i pismem nauczał. Na zapytanie tyrana, jakim jest urodzenie i stanowisko jego, odpowiadał zwykle: * „Jestem chrześcijaninem! * — Gdy go srogością mąk nie zdołano do odpadnięcia od wiary nakłonić, starano go się długością cierpień umęczyć. Wrzucono go do więzienia, w którem 9 lat przebył. Ale i to nie zdołało go wzruszyć, odważnie obstawał przy swojej wierze. W rzucono go z powrotem do więzienia, okuto w kajdany i zmuszono do leżenia na potłuczonych skorupach. Dwanaście dni pozostał bez najmniejszego pożywienia, bo dawano mu tylko potrawy przeznaczone bogom , aż nakoniec zakończył swój żywot w 312-ym roku po wielu okrutnych mękach.
Modlitwa
O Boże, który Twego świętego męczennika Lucyana darem mocy i siły cudownie
obdarzyłeś, prosimy Cię, udziel nam sługom Twoim, ażebyśmy dla zasług i próśb jego
przeciwko wszelkim teraźniejszym i przyszłym niebezpieczeństwom i cierpieniom wzmocnieni,
od wiecznych mąk piekielnych zachowani byli, przez Jezusa Chrystusa Pana naszego. Amen.
Rozmyślanie.
1) Piekło jest więzieniem przeznaczonem dla potępieńców na wieczną mękę. Najokropniejszą karą jest, być z przed oblicza Boga odtrąconym. Potępieńcy uznawają Boga, jako ich najwyższe, najdoskonalsze dobro i napełnieni nieustającem pragnieniem posiadania Go; Ale napróżno, na wieki już będą z Nim rozdzieleni! Dlatego też nie ma dla nich już więcej ani radości, ani pociechy, ani spokoju. O jakiż smutny los! Któż go mógł pojąć! Ty ubolewasz miły chrześcijaninie przy śmierci jednego przyjaciela, przy utracie ziemskiego dobra; i nie miałbyś zadrżeć przed myślą utracenia na zawsze widoku Boga, twego najwyższego dobra?
2) Potępieńcy znosić będą musieli najokropniejsze cierpienia; będą się znajdować w najgłębszej ciemności, gdzie płacz i zgrzytanie zębów będzie, gdzie gryzący robak sumienia nigdy nie ucichnie, gdzie ogień ich mąk nie wygaśnie. Wszystkie członki twego ciała i wszystkie czucia duszy znosić będą osobno najokropniejsze męki. O nieszczęśliwcze! Ból, jaki ci sprawia chory ząb, zdaje się być nieznośnym, i ani jednej chwili nie zdołasz nadstawić palca twego słabym płomieniom palącej się świecy: jakżeż zatem będziesz mógł kiedyś znieść straszliwe męki wiecznych płomieni?
3) Męki piekielne trwać będą * na wieki; * na wieki, bez uśmierzenia, bez przerwy, bez nadzieji wyzwolenia. O Boże! gdybyśmy te słowa: * cierpieć na wieki * serdecznie rozważali, to jakże gorzkiemi musiałyby nam się przedstawiać wszystkie grzeszne przyjemności tego świata, a jak słodkiemi wszystkie cierpienia w Twojem Imieniu i z Twojej świętej woli!
O wieczności! któż może myśleć o tobie nie drżąc, nie bojąc się Boga i nie wyrzekając się świata? O wieczności! radość grzeszna jednej chwili, wieczną męką ukaraną będzie. T a k jest! ten, którego myśl o wieczności nie nakłoni do pokuty i poprawy, chyba naprawdę wiarę i rozum stracić musiał.
Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich" str. 14-16