Św. Dziewica - Genowefa


3-go Stycznia.

Św. Dziewica — Genowefa.


„Czuwajcie, bo nie wiecie godziny, w której
Syn człowieczy przyjdzie“.

Św. Genowefa urodziła się 422 r. w małej wiosce, leżącej w bliskości Paryża z bogobojnych rodziców. Już w najpierwszej młodości służyła Bogu z niezrównaną gorliwością, a w 15-tym roku swego życia złożyła ślub czystości. Po śmierci matki przybyła do Paryża, żyła tam w zupełnem odosobnieniu zachowując z surowością wszystkie posty. Pożywienie jej składało się z chleba jęczmiennego i wody. Dopiero w 50-tym roku życia, na wyraźny rozkaz Biskupa używała czasami ryb i mleka. Praca, modlitwa i umartwienie były jej codziennym zatrudnieniem, prowadziła zatem żywot nadzwyczaj cnotliwy i wzorowy. Ale i ona przeszła przez próbę cierpień. Źli ludzie starali się jej skromny żywot uczynić podejrzanym, obwiniali ją o udawanie i szarlataństwo i podburzali naród przeciwko niej. Bóg wsławił tymczasem wierną swoją służebnicę darem czynienia cudów. Gdy Attyla król Hunnów szerząc wszędzie ogromny postrach, zbliżał się z swoim wojskiem ku murom miasta Paryża, Genowefa wstrzymała mieszkańców tegóż od ucieczki, zapewniając ich, że straszliwy król nigdy do miasta nie wejdzie. Przepowiednia jej spełniła się. Także w innym czasie obroniła znów miasto swoją gorącą modlitwą przed niejednem niebezpieczeństwem i zyskała sobie tern wszechstronną cześć; nawet * Symeon Stylites * ów wielki święty z Azyi, polecał się jej pobożnym modlitwom. Wkrótce potem odebrała zasłużoną nagrodę; umarła licząc lat 89, a pochowaną została w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła, który król Klodwik za jej radą kazał zbudować; kościół ten otrzymał potem jej imię. Mieszkańcy Paryża czczą ową Świętą jako swoją patronkę i już wielokrotnie pomocy jej doznali.

Modlitwa.

Użycz nam o wszechmogący Boże, ażebyśmy pamięć wybranej przez Ciebie dziewicy
Genowefy z czcią obchodzili, a wzorem Wiary zachęceni i umocnieni, codziennie
w miłości ku Tobie wzrastali; przez Jezusa Chrystusa Pana naszego. Amen.

Rozmyślanie.

1) Umrzesz kiedyś i to z pewnością! Bóg tak postanowił. Nikt nie może się z pod tego prawa śmierci wyłamać. Umrzesz. Czy pomyślałeś już o tern kiedy poważnie? Musisz opuścić swoich krewnych, przyjaciół, skarby twoje, a ciało twoje pogrzebią w ziemi. Oczy twoje nie będą już więcej widziały, język twój nie będzie już więcej mówił. Dla czego przywięzujesz się zatem do tak znikomych rzeczy? Dlaczego starasz się tylko o twoje ciało, które stanie się kiedyś pokarmem robactwa. Staraj się przedewszystkiem o twoją duszę nieśmiertelną i o wieczność.
2) Śmierć jest pewną; czas i rodzaj śmierci są nam nieznanemi. Jak wielu umrze jeszcze dzisiaj z tych, którzy ani o śmierci nie pomyślą! Gdybym i ja się w liczbie tych znajdował, cóżby się zemną stało? Dokąd przyszedłbym? Czegóż miałbym się spodziewać, albo czegóż bać? Ponieważ mi zatem czas ani rodzaj śmierci są nieznane, chcę jej się zatem w każdej chwili spodziewać i zawsze na nią być przygotowanym. * Święty Bernard * powiada zatem: „Ponieważ śmierć wszędzie cię zaskoczyć może, to musisz, jeżeli chcesz mądrze czynić, wszędzie i zawsze jej oczekiwać".
3) Czy umrę w stanie łaski Bożej, albo w stanie grzechu? tego nie wiem! — Czy śmierć moja będzie drogą do zbawienia, albo do potępienia? Tego także nie wiem! Czy śmierć nie powinna zatem napełnić mnie obawą? Chcę się zatem starać, zbawienie duszy mojej zabezpieczyć, i żyć tak, jakbym miał codzień umierać.


Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich" str. 5-7