Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najśw. Panny Maryi




8-go Grudnia.

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia
Najśw. Panny Maryi.


„Albowiem uczynił mi wielkie rzeczy, który
możny jest i święte imię Jego."

Łuk. 1, 40.

Godność, na którą Bóg od wieków Najśw. Pannę Maryą, a mianowicie godność stania się Matką Zbawiciela, Jednorodzonego Syna Bożego, jest tak wielką i wzniosłą, że przewyższa ona wszystkie ludzkie pojęcia. Dlatego też ta Wybrana nie mogła być nigdy dotkniętą cieniem chociaż najmniejszego grzechu; a z tego powodu trwało w Kościele katolickim zawsze to pobożne przekonanie, że Najśw. Panna Marya ani na chwilę nie była dotkniętą zmazą grzechu pierworodnego, lecz że wskutek szczególnej łaski Bożej poczęła się bez zmazy. Święci Ojcowie Kościoła uczyli po wszystkie czasy, że Najświętsza Dziewica była zupełnie wolną od wszelkiej zmazy grzechowej, że była świętszą i czystszą, aniżeli Aniołowie Cherubini i Serafini. W tem zgadzała się po wszystkie czasy wiara ludu katolickiego i całego Kościoła świętego, z tego powodu też święcono już od dawnych wieków w Kościele katolickim uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najśw. Panny Maryi. Chociaż zaś papieże i cały Kościół nauczający wierze tej zawsze sprzyjał i starał się rozszerzyć ją, przecież nie była ona jeszcze wyraźnie ustanowioną jako artykuł Wiary. Wyrok został dopiero wskutek szczególnej Opatrzności Bożej ogłoszony w naszych czasach przez papieża Piusa IX, dnia 8-go grudnia 1854 roku, który otoczony licznem gronem biskupów katolickich, oznajmił uroczyście w kościele św. Piotra w Rzymie, „że jest to przez Boga objawioną, a Wiernym do wierzenia nakazaną nauką, że Naj św. Panna Marya już od pierwszej chwili poczęcia Swego była zachowaną od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego.“ Przez to nie ustanowił Ojciec św. czasem nowego artykułu Wiary, lecz ogłosił tylko starą naukę i bezustanną wiarę Kościoła w niepokalane poczęcie Najśw. Panny Maryi, jako naukę przez Boga wyraźnie objawioną. Z niewymowną radością przyjął cały świat katolicki to uroczyste oświadczenie, które przyczyniło się obficie do podniesienia i rozszerzenia nabożeństwa i czci Najświętszej Dziewicy.

Modlitwa

O Boże, któryś przez Niepokalane Poczęcie Najśw. Dziewicy przygotował Synowi
Swojemu godny przybytek, prosimy Cię, dozwól i nam, ażebyśmy mocą próśb Jego
wolni od grzechów do Ciebie dojść mogli. Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Rozmyślanie.

1) Wszyscy byliśmy splamieni grzechem pierworodnym i rodziliśmy się jako dzieci grzechu, ale przez Chrzest święty otrzymaliśmy szatę niewinności i staliśmy się dziećmi Bożemi. Zachowajmy więc starannie tę świętą sukienkę i uważajmy na czystość ciała i duszy więcej, aniżeli na wszystkie skarby i dobra ziemskie! Najświętsza Dziewica żywi szczególną miłość dla czystych dusz i Jej świętej opiece polećmy czystość duszy naszej. Jeżeli jednakże mieliśmy nieszczęście splamienia grzechem tej sukienki niewinności, to nie zwłóczmy z oczyszczeniem tej zmazy grzechowej przez szczere łzy pokuty i spieszmy do Najśw. Maryi, tej Ucieczki grzeszników.
2) Najświętsza Marya była pełna łask; ale działała też wspólnie z tą łaską Bożą jak najgorliwiej. Całe Jej życie nie było niczem więcej, jak tylko wykonywaniem najdoskonalszych cnót i najściślejszem połączeniem się z Bogiem przez modlitwę i poddanie się woli Bożej. Dążyła Ona bezustannie do tego, ażeby nieudaną pokorą, najdoskonalszą czystością, wytrwałością w modlitwie, umartwianiem się i cierpliwością i ciągle czynną miłością bliźniego stać się coraz godniejszą wybrania Swego.
3) Cóż my czynimy, ażeby stać się godnym i łask Bożych? Jak współdziałamy z tą łaską Bożą? Jak często napełnia Pan Bóg serca nasze obawą i strachem przed sądem Jego? Czy korzystamy z obawy tej, ażeby uchronić się od grzechu? Jakże często oświeca On rozum nasz, ażebyśmy poznali znikomość i próżność świata, dóbr i sławy jego! Czy idziemy za światłem tem i w zgardzamy światem? Nieraz powstają pobożne myśli w sercu naszem; jakże często czujemy w nas te pobożne wzruszenia? Jakże korzystamy z tych wszystkich łask Bożych? Czy myślimy o tem, że kiedyś będziemy musieli zdać ciężki rachunek?

Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich", str. 920-921,924