11-go Grudnia.
Święty Damazy, papież.
„Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcanie!"
1. Do Tess. 4, 3.
Święty Damazy pochodził z Hiszpanii i przybył wcześnie do Rzymu, gdzie więcej cnotliwym przykładem, aniżeli słowem swego pobożnego, ojca był zachęcony do żyda bogobojnego, we Lwowie. Od wczesnej młodości poświęcił się służbie Pana; a już jak o dyakon przy kościele parafialnym św. Wawrzyńca odznaczał się swoją silną stanowczą wiarą, swoją wiernością i przywiązaniem do Kościoła i głowy jego, papieża Liberyusza. Po śmierci Ojca św. w roku 360 został Damazy, którego tak duchowieństwo jak i lud z powodu wielkich jego cnót wysoce cenili, wyniesiony na Stolicę św. Piotra. Już z rozpoczęciem rządów zdarzały się w ypadki, które głęboko zasmuciły serce jego. Ursycyn, pewien niespokojny i chciwy władzy dyakon, starał się dostać na tron papieski, z tego powodu powstało na krótki czas rozprzężenie, w którem przeciwnicy nie gardzili nawet najbezecniejszemi kłamstwami i oszczerstwami posądzać św. Damazego. Lecz on zniósł to wszystko z cierpliwością i przebaczył wszystkim wspaniałomyślnie. Gdy nastał spokój, starał się papież przedewszystkiem o szerzenie dobra Kościoła, zachowanie jedności i czystości Wiary św, i wykorzenienie błędnych nauk. W tym celu zwołał kilka Soborów, na których Wiara katolicka dokładnie wypowiedzianą została, a przeciwnicy jej wykluczeni ze społeczności Kościoła. Przedewszystkiem leżało św. Damazemu na sercu poprawianie obyczajów. Z niezmordowaną gorliwością starał się usuwać wszelkie nadużycia i przeszkadzać nieporządkom . Także o podniesienie służby Bożej starał się gorliwie i wybudował w Rzymie wiele pięknych kościołów. Przy tych licznych i uciążliwych zajęciach nie zaniedbał pobożny papież nigdy czytania i rozmyślania Pisma świętego i było ono najsłodszą pociechą dla serca jego, pomocą i siłą w wypełnianiu jego ciężkich obowiązków. Św. Damazy żył w najściślejszej przyjaźni ze świętym Hieronimem i posługiwał się jego rozsądkiem i licznemi wiadomościami w najważniejszych sprawach Kościoła. W roku 384-ym, w 80-ym wieku życia powołał go Bóg do wiecznej nagrody za jego prace, położone około Kościoła św.
Modlitwa.
O Boże, któryś św. Damazemu powierzył pieczę nad Kościołem Swoim i udzieliłeś
ma mocy do zwalczenia jego nieprzyjaciół, udziel jej i nam na prośby jego, ażebyśmy
nawet z narażeniem życia własnego Wiarę św. bronili. Który żyjesz i królujesz,
o Boże, po wszystkie wieki wieków. Amen.
Rozmyślanie.
1) Ażeby módz Świętych w ich niesplamionem i świętem życiu naśladować, musimy starannie czuwać nad naszem wnętrzem i wystrzegać się potrójnego rodzaju myślenia. Pierwszemi są dobrowolne roztargnienia przy modlitwie, przez co ducha naszego odwracamy od Boga, a zwracamy go ku innym rzeczom. Pozbawiają one nas owocu modlitwy i czynią nas winnymi nowych grzechów przy tej świętej czynności, przez którą mieliśmy otrzymać przebaczenie starych grzechów naszych. Na taką modlitwę skarży się Pan sam: „Lud ten chwali Mnie tylko ustami, ale serce jego jest daleko ode Mnie.“ Ażeby uniknąć takich roztargnień, wzbudź często akt Wiary i wspomnij na obecność Boga: Pan widzi mnie i słyszy modlitwę moją i ukarze moje niedbalstwo.
2) Przedewszystkiem musimy się wystrzegać wszelkich nieczystych i nieuczciwych myśli. Takie myśli są tem niebezpieczniejsze, im łatwiej serce nasze łudzą i usidlają, a jeżeli tylko raz znaleźliśmy w nich upodobanie, nie odstraszą nas już odtąd najcięższe grzechy i największe występki. Jeżeli nas zatem myśli takie napadną, musimy uwagę naszą natychmiast zwrócić na inne przedmioty: myślmy o śmierci, o Sądzie i o wieczności. Lecz jeżeli chcemy być zachowani przed takiemi pokusami, powinniśmy starannie strzedz zmysły nasze, nasze oczy i uszy, albowiem przez nie wdzierają się łatwo do serca złe myśli i pragnienia i plamią duszę naszą.
3) Szatan zaś kusi nas nie rzadko powątpiewaniami wiary, które mogą się stać niebezpiecznemi, mianowicie w godzinie śmierci. A żeby tych uniknąć, albo szczęśliwie je pokonać, nie ufaj własnym siłom twoim, upokorz się i proś Boga o pomoc! Wiara jest darem Boga, którą otrzymałeś od Niego, i którą ci zachowa, jeżeli pokornie pomocy Jego błagać będziesz. Jeżeli pomimo tego prześladowania te nie ustaną, nie daj się od nich obałamucić i niepokoić, ale staraj się wzgardzić niemi i rozbudź sobie proste i serdeczne akty Wiary!
Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich", str. 929-932