Święta Barbara, dziewica i męczennica.
„Jeżeli kto z was jest smutny, niech się
modli“ Jakób 5, 13.
Święta Barbara była córką zamożnych pogańskich rodziców i urodziła się w Nikomedyi w Małej Azyi. Obdarzona wielkiemi zdolnościami i bystrością umysłu, gardziła już od pierwszej młodości głupotą pogaństwa. Ojciec jej Dyoskury, zdecydowany wróg chrześcijaństwa, poznał skłonności swej córki i zabraniał jej wszelkiej styczności z chrześcijanami, a nawet zamknął ją w wysokiej wieży i strzedz ją kazał. Lecz właśnie wśród takich rozmyślań powstawała w niej coraz większa tęsknota za poznaniem prawdziwego Boga. Bóg zaspokoił jej pragnienia i sprawił, że pewnego razu, podczas dłuższej nieobecności ojca poznała naukę chrześcijańską i została ochrzczona; W 20-tym roku życia chciał ją ojciec wydać zamąż podług ustalonego wówczas zwyczaju. Lecz córka oświadczyła mu bez obawy, że już ślubowała Jezusowi wieczną czystość, i że jest chrześcijanką. Wieść ta przeraziła z jednej strony ojca, z drugiej zaś napełniła go taką wściekłością, że znieważył córkę swoją w brutalny sposób, a nie zdoławszy zachwiać jej Wiary, zaprowadził ją sam przed namiestnika Marcyana. Tu oskarżył ją jako chrześcijankę i żądał ukarania. Marcyan używał początkowo łagodnych środków i miłych słów, obiecując jej wszelkie możliwości, byle tylko odstąpiła od Wiary św., rozkazu cesarza słuchała i bogom ofiarę złożyła. Jednakowoż chrześcijańska bohaterka oświadczyła wyraźnie, że jest chrześcijanką, i że jedynie prawdziwego Boga, który jest Panem nieba i ziemi wielbi, i który wszystko, co jest, stworzył z niczego. Teraz próbował ją Marcyan mękami i torturami zmusić do pogaństwa. Najpierw biczowano ją aż do krwi, następnie nacierano rany skorupami szklannemi, ażeby powiększyć jeszcze boleści. Jednakowoż Chrystus uleczył jej rany. Potem rozszarpali kaci na nowo ciało świętej Męczennicy i palili boki jej gorącemi pochodniami. Lecz ona modliła się tylko ustawicznie w śród strasznych tych mąk. Teraz skazano ją na śmierć przez ścięcie. Nieludzki ojciec, który się przypatrywał tym męczarniom, chciał osobiście wykonać na córce swej wyrok śmierci; pochwycił więc topór i rzeczywiście, bez najmniejszego uczucia ludzkiego wykonał cięcie. Lecz spotkała go kara za to, albowiem piorun uderzył z nieba pogodnego i zabił nędznego dzieciobójcę. Stało się to w roku Pańskim 237-ym.
Modlitwa.
O Boże, któryś udzielił św. Barbarze wielkiej odwagi we wyznaniu Wiary św.,
użycz nam na jej prośby łaski, ażebyśmy ustawicznie wzbierali we Wierze i pokonali
wszystkich wrogów naszego zbawienia. Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich", str. 911-912
Rozmyślanie.
1) Św. Barbara była przez wiele lat zamkniętą we wieży, a potem jeszcze wiele innych gorzkich cierpień znieść musiała. Jednakowoż to ją nie zasmuciło, zawsze znalazła pociechę i uspokojenie w modlitwie. A gdzież my szukamy w cierpieniach i dolegliwościach pociechy? Dlaczegóż nie uciekamy się do Boga, który jedynie sam jest naszą pociechą i naszą podporą?
2) Jeżeli spadną na nas przeciwności, a odwaga nasza zacznie upadać, jeżeli napadnie nas chęć szemrania przeciwko dopuszczeniom Bożym, spójrzmy na rzesze tych, którzy jeszcze cięższe cierpienia znosić muszą, i którzy o wiele więcej pobożniejszymi i cnotliwszymi są od nas.
3) Pamiętajmy wreszcie w naszych smutkach o trwodze i smutku Jezusa Chrystusa w ogrodzie Oliwnym, o Jego opuszczeniu na krzyżu, i wogóle o wszystkich cierpieniach, jakie dla nas znosił. Powinniśmy więc z Jezusem zawołać: „Ojcze, Twoja wola niech się stanie!“ — „Chcę chętnie wypełnić kielich cierpień, jeżeli taką jest wola Twoja!“
Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich", str. 911-912