C Z Ę Ś Ć I.
Jak każdy czas święty, tak i Adwent ma sobie właściwe obrzędy kościelne, o których w krótkości pomówimy.
1) Msze święte w niedziele adwentowe jako w ogólności i w inne dni, na które żadne święto nie przypada, odprawiają się w kolorze fioletowym, albo niebieskim. Kolor ten jest kolorem żałobnym, oznaczającym pokutę, a tem samem pokazuje, że Adwent jest czasem pokuty. Adwent przedstawia nam, jakeśmy to już słyszeli, one cztery tysiące lat, które od upadku ludzi do przyjścia Zbawiciela upłynęły. Był to bardzo smutny, pełen płaczu czas; ludzie jęczęli w więzach niewoli grzechowej i szatańskiej, niebo było przed nimi zamknięte, o ratunek i pomoc napróżno się starali. O tej nędzy grzechowej przypomina nam kolor fioletowy we Mszy świętej podczas Adwentu i zdaje się wołać na nas: «Pamiętaj miły Chrześcianinie o nieszczęściu i skażeniu, w jakie upadł grzeszny rodzaj ludzki, i Jezusowi Chrystusowi, Zbawicielowi swojemu, za łaskę odkupienia bądź wdzięczny.» Kolor fioletowy przypomina też nam o potrzebie czynienia pokuty. Jako za Starego testamentu ludzie za swe grzechy pokutę czynić musieli, jeżeli chcieli, aby przez wiarę w obiecanego Odkupiciela od zatracenia ocaleni byli, tak i nam pokuta jest niezbędną, jeżeli w łasce odkupienia udział mieć chcemy. We wszystkich czasach, tak za Starego jako i za Nowego testamentu, ma moc to słowo Chrystusowe: «Jeżli pokuty czynić nie będziecie, wszyscy zginiecie.» (Łuk. 13, 5). Winniście przeto, Najmilsi! ku pokucie użyć świętego czasu adwentowego. Jeżeliście popadli w to nieszczęście, że pozostajecie w stanie grzechu, to bezzwłocznie postarajcie się, byście przez z żalem połączoną spowiedź, utracony stan łaski odzyskali. Codziennie też pobudzajcie się do serdecznego żalu za grzechy, któreście od czasu swej młodości popełniali i przedsiębierzcie rozmaite uczynki pokutne, aby Boskiej sprawiedliwości zadosyć uczynić i należną sobie karę doczesną tutaj odpokutować. O tem przypomina wam kolor fioletowy we Mszy adwentowej.
W wielu też Kościołach podczas Adwentu ołtarze i tabernakula, okrywane bywają błękitnemi osłonami. Ma to swoje znaczenie. W Adwencie Starego przymierza nie byli ludzie tyle szczęśliwi, by Odkupiciela widzieli; bo On jeszcze nie przyszedł. Nie mieli też ołtarza, na którymby ofiarę Jezusa Chrystusa składać mogli; musieli się zadawalniać ofiarami, które były tylko obrazem ofiary Chrystusowej; w smutku i tęsknocie dni swoje spędzali, na Chrystusa i Jego ofiarę oczekując. Ten to smutek i brak ofiary oznaczają one osłony błękitne na tabernakulum i ołtarzu w czasie Adwentu. Nam dają one poważne upomnienie, iżbyśmy w tym czasie adwentowym tak zatęsknili za Jezusem i u Niego wyprosili sobie tę łaskę, iżby w naszem sercu, jako w tabernakulum na ołtarzu, zamieszkał na zawsze.
W czasie adwentowym wedle przepisu Kościoła, podczas sumy organ milczy, a tylko najprostszy poważny śpiew miejsce jego zastępować winien. Przyczyna tego jest prosta. Adwent jest czasem pokuty, z którą bynajmniej nie godzi się uroczysty i przyjemny głos muzyki. Jako żydzi za czasów niewoli babilońskiej na wierzbach zawiesili swe instrumenta muzyczne i tylko tęskne skargi i westchnienia do Nieba przesyłali, by im zesłał Odkupiciela: tak i u nas podczas Adwentu organ zapomina swych uroczystych, przyjemnie brzmiących tonów, by nam przypomnieć on smutek Starego zakonu i oną tęsknotę jego za Odkupicielem uprzytomnić tern lepiej. Z tego też powodu i lewici, spełniający swą służbę na sumie w czasie Adwentu nie używają zwykłego sobie ubrania, to jest dalmatyki i tunicelli; bo te jako oznaczające uroczystość i radość, nie grodzą się z czasem pokuty w Adwencie. Wyjątek tu stanowi trzecia niedziela Adwentu, podczas której i organ gra i lewici są w swych zwyczajnych ubraniach świątecznych: Kościół tym sposobem wyraża swą radość, że już się przepołowiło jego oczekiwanie i czas przyjścia Odkupiciela już się przybliżył.
Na sumach adwentowych nie śpiewa się Gloria. Śpiewem tym aniołowie w czasie Narodzenia się Pana chwałę głosili Bogu i pokój ludziom; śpiew ten nie byłby na miejscu w czasie, który wyobraża oczekiwanie mającego przyjść Odkupiciela. Przy zakończeniu się sumy nie śpiewa się «Ite, missa est,» ale «Benedicamus Domino.» «Ite, missa est» znaczy: Ofiara skończona, możecie odejść. «Benedicamus Domino» znaczy: Błogosławmy Panu, a więc, chociaż ofiara Mszy świętej skończona, to jednak w czasie Adwentu, jako w czasie pokuty i modlitwy nie odchodźcie zaraz z kościoła, ale zostańcie w nim jeszcze czas jakiś, by się modlić, by błogosławić Panu. Skoro pobożni patryarchowie całe dnie i noce na kolanach spędzali i gorącą modlitwę z utęsknieniem zanosili do Nieba, by się otworzyło i Odkupiciela zesłało, toć przystoi, abyśmy i my w czasie Adwentu, mianowicie w niedziele, dłuższe modlitwy zanosili do Boga i dłużej oddawali cześć utajonemu w Najświętszym Sakramencie Panu.
Takie są, Najmilsi! obrzędy, jakie Kościół na niedziele adwentowe przepisał. Obrzędy te dają nam znać, że Adwent jest czasem oczekiwania, tęsknoty i pokuty. Z utęsknieniem ludzie za Starego testamentu oczekiwali przyjścia Jezusa Chrystusa; i my też z utęsknieniem prosić Go w tym czasie winniśmy, by przybył do naszego serca i mieszkanie w niem zajął. A ponieważ za Starego testamentu ludzie, aby im przyjście Pańskie ku zbawieniu wyszło, pokutę czynić musieli, by drogę Mu przygotować: to i nam nie co innego czynić wypada. Gotujmy drogę Panu, to jest czyńmy pokutę za grzechy, aby uroczystość Bożego Narodzenia łaskę Bożą i błogosławieństwo Jego nam sprowadziła.
2) Też same myśli nastręczają nam części składowe Mszy świętej na niedziele adwentowe przeznaczonych. Byłoby to za wiele, gdybym chciał tu przytaczać zawartość każdej Mszy świętej; więc tylko w krótkości zwrócę uwagę waszą na Kollektę, na Epistołę i Ewangelię.
W Kollekcie, czyli modlitwie mszalnej, na pierwszą niedzielę Adwentu przeznaczonej, prosimy Jezusa Chrystusa, aby jako potężny Mocarz powstał, uwolnił nas od zagrażającego nam niebezpieczeństwa grzechowego i aby zbawił nas. Co zaś mamy czynić, aby prośba ta wysłuchanie znalazła, o tern mówi Epistoła. Św. Augustyn miał do odbycia wielką walkę wówczas, gdy z życiem światowem i grzesznem zamierzał się rozstać; z jednej strony trzymała go w swych więzach zmysłowość, z drugiej znów strony łaska Boska pchała go do tego, by się służbie Jego poświęcił. Jednego dnia, gdy tak walczył z sobą, raz i drugi usłyszał głos, który doń mówił: «Bierz i czytaj.» Uznając w tym głosie powołanie Boże, otwiera Augustyn Pismo święte i spotyka to miejsce listu apostoła do Rzymian: «Jest godzina abyśmy już ze snu powstali. Albowiem teraz bliższe jest nasze zbawienie, niż kiedyśmy uwierzyli. Noc przeminęła, a dzień się przybliżył. Odrzućmyż tedy uczynki ciemności, a obleczmy się w zbroję światłości. Jako we dnie uczciwie chodźmy: nie w biesiadach i pijaństwach: nie w łożach i niewstydliwościach: nie w zwadzie i zazdrości. Ale się obleczcie w Pana Jezusa Chrystusa.» (Rzym 13, u —14). Zaledwie Augustyn to miejsce odczytał, już uczuł w sobie walkę skończoną; pełen niebiańskiego spokoju udał się do swej matki świętej i nawrócenie swoje jej opowiedział. Ten godny uwagi ustęp, Najmilsi! stanowi Epistołę na pierwszą niedzielę Adwentu przeznaczoną. Jeżeli Jezus ma wysłuchać modlitwę naszą, i jeżeli błogosławioną obecnością w nas Jego cieszyć się mamy, to musimy toż samo czynić, co uczynił Augustyn: musimy stanowczo porzucić grzechy i z niepodzielnem sercem oddać się Bogu. Domaga się tego Kościół w tym świętym czasie adwentowym, i dlatego oną Epistołę na pierwszą niedzielę Adwentu przeznaczył. A ponieważ wiadomo mu, że wiele z jego dzieci jest nieposłusznych, że ze snu grzechowego przebudzić się nie chcą, to używa grzmiącego głosu i na tę niedzielę przeznacza Ewangelię, która nam koniec świata i sąd ostateczny przypomina. I któż teraz wiązać będzie swe serce ze światem i jego próżnościami, skoro wiadomo że tenże świat i wszystko, co na nim jest, tak smutny koniec mieć będzie? Kto w grzechu trwać będzie, skoro widzi Jezusa Chrystusa, jak On z mocą wielką i majestatem z nieba zstępuje? skoro widzi grzeszników, jak ci niemogąc znieść wzroku swego Sędziego Boga, wołają na góry i pagórki, by się na nich rzuciły i zakryły ich? Któż jeszcze pokutę i nawrócenie się swoje odkładać będzie, gdy wspomni sobie na sąd, który ma stanowić o całej nieskończonej nigdy wieczności? Tak, Najmilsi! Kościół już w pierwszą niedzielę Adwentu wypowiada nam wszystko, co mamy czynić w Adwencie: w Kollekcie obudzą naszą tęsknotę za Zbawicielem, w Epistole wskazuje nam warunki, jakie mamy wypełnić, aby Zbawiciel ze swą łaską do nas przybył, a w Ewangelii wypowiada najsilniejsze pobudki, by do wypełnienia onych warunków nas skłonić.
W Kollekcie Mszy świętej na drug-ą niedzielę Adwentu modlimy się: «Wzbudź, o Boże, serca nasze, abyśmy jednorodzonemu Synowi Twojemu drogi przygotowali, abyśmy przez przyjście Jego godnymi się stali czystym umysłem Ci służyć.» Epistoła umacnia nadzieję naszą w Odkupicielu, bo mówi o prawdomówności Bożej i nieomylności obietnic Jego, i daje nam szczególne zapewnienie, że łaska odkupienia rozciągnie się na wszystkich ludzi, czy oni z żydów czy z pogan pochodzą; abyśmy jednak owoców odkupienia uczestnikami się stali, trzeba, abyśmy w miłości i jedności chwalili Boga. W Ewangelii, która opowiada, jako Jan, będący w więzieniu, wysłał dwóch swoich uczniów z zapytaniem do Pana, czy On jest obiecanym Odkupicielem, i jako Pan Jezus świętości Jana świadectwo daje,—widzimy z jednej strony pełne łaski czyny Zbawiciela śród ludzi, a z drugiej mamy w niej dowody, że kto przez Jezusa Chrystusa zbawionym być pragnie, ten za przykładem św. Jana życie pokutne, umartwione prowadzić winien. Tak tedy i Msza święta na drugą niedzielę Adwentu każę nam z utęsknieniem oczekiwać Odkupiciela i upomina nas, abyśmy czyniąc pokutę, na przyjście się Jego przygotowali.
W Kollekcie Mszy świętej na trzecią niedzielę Adwentu, prosimy Pana Jezusa, by ciemności naszego serca łaską swego nawiedzenia rozjaśnił nam. W Epistole (Filip. 4, 4—7.), upomina nas apostoł, abyśmy ze względu na bliskie przyjście Odkupiciela wytworzyli w sobie świętą miłość, a dobre budujące życie prowadzili; abyśmy niebieski pokój, który nam Chrystus przynosi, zawsze zachowali. W Ewangelii opowiada Jan żydom, że on nie jest Chrystusem, że przecież Chrystus już jest pośród nich. Msza na tę niedzielę oddycha radością już to z powodu bliskiego przyjścia Pańskiego, już to z powodu błogosławieństw, które przezeń na ludzi spływają. Z tego też powodu w tę niedzielę i organ towarzyszy śpiewowi, jak się to mówiło, i lewici, usługujący przy ołtarzu, są w swych zwykłych ubraniach świątecznych.
Przychodzimy do czwartej i ostatniej niedzieli Adwentu. Kollekta Mszy świętej zawiera znów prośbę do Pana Jezusa, aby przyszedł, naszą niemoc wspomógł, i zbawienie nasze przyśpieszył. Epistoła wskazuje nam przyjście Pańskie i upomina nas, byśmy się starali o prawdziwą sprawiedliwość, bo Pan, gdy przyjdzie, i to nawet, co ciemnością, okrytem było, na światło wyprowadzi, zamiary swe jawnymi uczyni, i każdego wedle jego zasług wynagrodzi, (i. Kor. 4, 1—5). Ewangelia wskazuje na blizkie już ukazanie się Chrystusa; bo oznajmia, że św. Jan spełnia już swój urząd, opowiada pokutę i chrzci; robi też na to nacisk, jak drogę Panu przygotować mamy. «Wszelka dolina będzie napełniona: a wszelka góra i pagórek poniżon będzie: i krzywe miejsca będą proste, a ostre drogami gładkiemi.» Największymi grzechami ludzi są: zapomnienie o Bogm i światowość, zarozumiałość i pycha, fałsz i złośliwość, brak miłości i pochopność do gniewu. Grzechy te z serca usunąć należy, a w miejsce ich trzeba zaszczepić przeciwne im cnoty, jakiemi są: lekceważenie świata, myśl o niebie, pokorę, żarliwość o chwałę Bożą, otwartość, niewinność, miłość i skromność. Gdy to się stanie, wówczas wszelkie ciało oglądać będzie zbawienie Boże.
Tak tedy Msze święte na niedziele adwentowe przeznaczone jako i obrzędy przy nich używane pokazują nam Adwent jako czas oczekiwania i tęsknoty rodu ludzkiego, który odkupienia wygląda. To oczekiwanie i tęsknota są spowodowane wielkiem upadkiem ludzi, którzy, samym sobie zostawieni, nie są w możności podźwignąć się i wyglądają zmiłowania Bożego, które jedynie może ich ocalić. Ponieważ wybawienie człowieka od grzechu i potępienia bez wewnętrznej jego odmiany i nawrócenia się jest niemożliwem, przeto Msze święte na niedziele adwentowe przeznaczone pokazują też na Adwent, jako na czas pokuty. Przepędzajcież, Najmilsi! czas adwentowy, tak jak to Kościół sobie życzy: zastanawiajcie się nad wielką nędzą, w jaką ludzie przez grzech popadli; miejcie prawdziwą żądzę połączenia się z Jezusem, który jedynie ocalić nas może; oczyśćcie się z grzechów i prowadźcie pokutne życie.
Chrześcianizm w swoich obrzędach, czasach i miejscach świętych. W formie kazań liturgicznych na niedziele i święta całego roku. Opracował Jan Zollner. str. 43-49
Chrześcianizm w swoich obrzędach, czasach i miejscach świętych. W formie kazań liturgicznych na niedziele i święta całego roku. Opracował Jan Zollner. str. 43-49