8-go Listopada.
Świętych Pięciu Braci Polaków, męczenników.
„Bracia wzmacniajcie się w Panu i w sile
mocy Jego. Obleczcie się w zupełną zbroję
mocy Jego. Obleczcie się w zupełną zbroję
Bożą, abyście mogli stać przeciwko zasadzkom
dyabelskim.“
Do Efez. 6, 10. II.
Około roku Pańskiego 1000, kiedy to w kraju polskim panował potężny król Bolesław Chrobry, przybyło z Włoch do kraju naszego dwu towarzyszów św. Romualda imieniem Jan i Benedykt, aby tutaj głosić słowo Boże. Ich gorące poświęcenie się jako i trudy około krzewienia Ewangelii św. wydały obfite plony, albowiem lud polski ochoczo się garnął na ich nabożeństwa. Nawet czterech Polaków, imieniem Izaak, Mateusz, Krystyn i Barnabasz, zapaliło się tą samą gorliwością szerzenia światła Wiary i przyłączyło się do nich. Sam król Bolesław Chrobry, należąc do szczególnych wielbicieli św. Romualda, założyciela zakonu Kamedułów, darował im wielki szmat ziemi, koło dzisiejszego Kazimierza, aby się tutaj osiedli. Otóż razu pewnego odwiedził ich król Bolesław w ich pustelni, aby nacieszyć się i zbudować ich świątobliwem życiem, a odjeżdżając, zostawił im bogatą jałmużnę w złocie. Pobożni zakonnicy wymawiali się przyjęciem takiego daru, ponieważ ślub ubóstwa, który wykonali, im tego zakazuje, lecz Bolesław mimo to zostawił pieniądze i odjechał. Uradzono więc wysłać z pomiędzy siebie najmłodszego brata Barnabasza, iżby tenże króla przeprosił i pieniądze oddał, lecz zaledwie posłuszny zakonnik w drogę się wybrał, gdy już następnej nocy napadli na pustelnię zbójcy, którzy w ukryciu dowiedzieli o bytności króla i jego darze, żądając groźnie od zakonników wydania pieniędzy. Świątobliwi mężowie tłomaczyli się, iż wszystką złotą monetę napowrót do króla odesłali, — lecz daremnie! Złoczyńcy chciwością łupu zaślepieni, przetrząsnęli wszystkie zakątki, a gdy nie mogli złota znaleźć, poczęli strasznie znęcać się ad niewinnymi Ojcami, aż wreszcie wśród najokropniejszych mąk wszystkich pięciu zakonników pozabijali. Lecz teraz okropny strach przejął się zbrodniarzy. Więc aby zatrzeć ślad swego zbrodniczego czynu i tak ujść przynajmniej ludzkiemu sądowi, pozanosili ciała zabitych zakonników każdego do swej celki i pustelnię podpalili. Jednakże z dopuszczenia Bożego ogień w cudowny sposób nie tknął drewnianych chałupek; tymczasem król, dostawszy posłuch o tej zbrodni, kazał wyśledzić zbrodniarzy, a potem pojmać i ukarać ich czyn bezbożny śmiercią głodową. Ciała zaś świętych Męczenników przeniesiono do grobu przygotowanego w katedrze Gnieźnieńskiej. Lecz teraz stał się jeden wielki cud. Albowiem, kiedy prowadzono okutych złoczyńców na miejsce, gdzie mieli pomrzeć śmiercią głodową — opadły im kajdany cudownie, widocznie dla zasług i na modły tych świętych pięciu Braci. Darowano im przeto życie, a oni żałując szczerze czynu swego, dokonali życia na dobrowolnej ostrej pokucie.
Modlitwa.
Boże Ojcze, który opiekujesz się najdrobniejszem stworzonkiem, prosimy Cię,
otaczaj lud wierny Tobie Twoją potężną tarczą opieki. Przez Jezusa Chrystusa, Pana
naszego. Amen.
Rozmyślanie.
1) Słowami do ludu Efezkiego: „Bracia wzmacniajcie się w Panu i w sile mocy Jego. Obleczcie się w zupełną zbroję Bożą, abyście mogli stać przeciwko zasadzkom diabelskim" -- pragnie św. Apostoł Paweł zachęcić wszystkich wiernych Kościoła do stałości i mocy we wyznawaniu Wiary św., tego źródła życia chrześcijańskiego.
2) Tą świętą siłą i mocą było 5 pięciu naszych świętych przejętych, albowiem oni ponieśli śmierć męczeńską za ubóstwo i prawdę, które stanowią dwie perły w Ewangelii św. Naśladujmy naszych Świętych w ich cnotach!
3) Pięciu Świętych naszych wzgardziło złotem, a za to dał im Pan Bóg wieczne, nigdy niewyczerpane skarby, za to nędzne życie, — wieczność szczęśliwą. Podobna nagroda i nam przypadnie w współudziale, jeżeli ich podobnie naśladować będziemy, a wszelkie cierpienia i krzyże Panu Bogu ofiarujemy.
Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich", str. 832-834