Święty Hubert, biskup


3-go Listopada.
Święty Hubert, biskup.


„Kto nie wyrzeknie się tego wsystkiego,
co posiada, nie może być Moim uczniem/'
Łuk. 14, 33.

Święty Hubert, syn księcia Bertranda z Akwitanii, spędził młodość swoją na dworze króla frankońskiego Teodoryka III. Wiadomościami swemi i ogładzonymi obyczajami utorował sobie drogę do najwyższych zaszczytów; jednakowoż o zbawienie duszy swej nie starał się wiele i chociaż wystrzegał się grzechów i występków grubszych, to przecież prowadził żywot światowy bez poważniejszej myśli o Bogu, goniąc tylko za sław ą i uciechami. W tem razu pewnego spostrzegł podczas polowania pomiędzy rogami pewnego jelenia olśniony światłem obraz Ukrzyżowanego i równocześnie uczuł wewnętrzne napomnienie łaski Bożej, co było powodem, że wyrzekł się godności i zaszczytów światowych, ażeby na przyszłość starać się jedynie o wieczność. Oglądnął się więc za dobrym przewodnikiem na drodze cnoty i zbawienia. Wówczas zasiadał na Stolicy biskupiej w Mastrycht św. Lambert, znany daleko i szeroko ze swej pobożności i uczoności. Jemu oddał się Hubert z ufnością i poczynił wkrótce wielkie postępy w cnotach i pobożności. W uznaniu wielkich zasług udzielił mu  św. Lambert święceń kapłańskich, i od tej chwili słynął Hubert z gorliwości duchownej świątobliwego żywota do tego stopnia, że po męczeńskiej śmierci św. Lamberta wywyższony został przez całe duchowieństwo i lud na Stolicę biskupią. W nadzieji i pragnieniu wielkich i dobrych uczynków na tem stanowisku, przyjął tę godność, podówczas połączoną z licznemi niebezpieczeństwami i trudnościami i rozpoczął energicznie wykorzeniać występek, a krzewić cnotę i pobożność. Był on prawdziwym ojcem ubogich, wdów i sierót między których dzielił swe dochody. Słowo Boże głosił z takim zapałem, że nawrócił bardzo wielu grzeszników zatwardziałych. W roku 721-ym przeniósł swoją siedzibę biskupią z Mastrycht do Leodyum. W okolicy tej żyło jeszcze bardzo wielu pogan, których nawracaniem zajmował się Święty szczerze i gorliwie. Z nieustraszoną odwagą kroczył w lasy Ardeńskie, głosząc z krzyżem w ręku Ewangelię świętą. Bóg wsławił także Swego wiernego służebnika darem czynienia cudów. Na śmierć swoją, która nastąpiła w roku 727-ym, a o której wiedział już z objawienia Bożego, przygotował się jak najtroskliwiej. Myśliwcy czczą św. Huberta jako swego patrona.

Modlitwa.

Użycz nam o Panie, na prośby św. Huberta gorliwości do wszystkiego co dobre,
ażebyśmy w życiu tern obfite poczynili zasiewy, a kiedyś bez przestanku zbierali plony;
za pośrednictwem Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Rozmyślanie.

1) Chrześcijanin myśli i sądzi zupełnie inaczej jak świat. Świat zakłada nauki swoje na egoizmie i samolubstwie, poznaniu świata, na chwale ludzkiej, na pożytkach zmysłowych i roztropności ciała. I czyż mogą na takich podstawach wzróść szlachetne uczucia, pobożne pragnienia, cnoty i Bogu miłe uczynki? Czyż nie muszą koniecznie z takich zarodków wzróść złe owoce? Zbadaj więc, czy nie kiełkują w twem sercu takie światowe zasady, a jeżeli tak, staraj się je wyplenić, albowiem one zagłuszą dobre Boskie nasienie.

2) Religia Chrystusowa głosi całkiem inne zasady i każe nam dążyć do zupełnie innych celów. Religia ta bowiem polega na miłości i posłuszeństwie dla Boga, na miłości bliźniego, na zaparciu się siebie samego, opanowywaniu zmysłów i poskramianiu wszystkich nieporządnych skłonności i żądz. Gdyby nawet świat ganił i wyśmiewał takie zasady i nauki, chrześcijanin nieda się tern odwieść od religii prawdziwej, albowiem wie, że Ten, który jej uczył, mógł o sobie powiedzieć, iż jest drogą, prawdą i żywotem.

3) Jeżeli będzie nam ciężko wypełniać wiernie zasady religii i walczyć z powabami i pokusami świata, spójrzmy na przykład Świętych, którzy przed nam i przebyli tę walkę i wznieśmy ducha swego jeszcze wyżej aż do wiecznej błogości, którą Bóg przygotował dla wytrwałych bojowników, a której Święci już używają w niebie. Pamiętajmy zawsze, że tylko tą walką zdobyli sobie Święci wiekuiste szczęście. Nadzieja na podobne szczęście i zbawienie będzie nas zachęcać do naśladownictwa i dodawać nam siły i otuchy. Wszystkie prace i cierpienia na tym świecie nie dadzą się wcale porów nać z rozkoszami i sławą w niebie.

Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich", str. 819-821