Święty Andrzej z Awelinu, wyznawca.
,,Odłóżcie kłamstwo, i każdy niech mówi
prawdę z bliźnim swoim; albowiem wszyscy
jesteśmy członkami jeden drugiego.
Do Efez. 4, 2
Święty Andrzej, urodzony w roku 1521 w prowincyi Neapolitańskiej, pochodził z pobożnej chrześcijańskiej rodziny i odznaczał się już od pierwszej młodości pobożnością i cnotą, a przeciewszystkiem niewinnością i czystością, którą zachował niesplamioną wśród licznych pokus przez swoją czynność chrześcijańską, pokutę i gorliwą modlitwę. Oprócz teologii studyował praw o duchowne i świeckie, a otrzymawszy stopień doktorski, został wyświęcony na kapłana. Następnie piastował godność adwokata przy sądzie duchownym i był znakomitym obrońcą ubogich. Kiedy razu pewnego podczas obrony pewnej słusznej sprawy wyrzekł z nieostrożności pewne kłamstwo na korzyść swej strony, żałował tego błędu nietylko łzami, lecz, przeczytawszy słowa Pisma świętego że: „usta, które kłamią, zabijają duszę,“ — wyrzekł się z nieufności do siebie samego urzędu tego na zawsze oddał się wyłącznie służbie duchownej. Działalność jego była nadzwyczaj zbawienną i obfitą w skutki, jednakowoż wnet postanowił wyrzec się świata i wstąpić do zakonu. W 36-tym wieku życia został na usilne prośby przyjęty do zakonu O O . Teatynów. Cnotami i pobożnością swoją przyświecał wszystkim jako wzór do naśladowania, tak że go w krótkim czasie obrano mistrzem nowicyuszów, a potem przełożonym. Żył bardzo surowo, pościł często, noce przepędzał na modlitwie i okazywał podziwienia godną cierpliwość, łagodność i pokorę. Szczególną pobożność miał do Najśw. Sakramentu Ołtarza, przyczem dbał szczerze o zbawienie bliźnich swych. W spowiadaniu i kazaniu był niezmordowanym, niemniej jak w nauczaniu ludu, w odwiedzaniu chorych i przygotowywaniu na śmierć umierających. Słowa jego były pełne balsam u duchowego i siły, a nawracały nawet najzatwardzielszych grzeszników i sprowadzały zepsutych i światowych ludzi na drogę prawą i do doskonałości. Bóg dodawał słowom jego wielkiej siły przez czynienie cudów i proroctwa. Bardzo często przemyśliwał św. Andrzej o mękach Ukrzyżowanego, co go też zachęcało do cierpliwości i wytrwałości. Wśród takiej czynności przeżył lat 50, aż go Bóg powołał do Siebie w roku Pańskim 1608.
Modlitwa.
O Boże, któryś użyczył łaski św. Andrzejowi, że rósł codziennie w cnotach, użycz
też i nam na jego prośby, ażebyśmy gorliwie dążyli do doskonałości chrześcijańskiej i
codziennie w niej postępowali. Przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen.
Rozmyślanie.
1) Świętemu Andrzejowi wystarczyło małe kłamstwo z nieostrożności popełnione, ażeby opuścić świat, nie chcąc się nawet usprawiedliwić tern, że stało się dobrodziejstwem dla bliźniego. On wiedział, że każde kłamstwo, jakiekolwiek ono jest, jest grzechem, który nas czyni podobnymi do szatana, ojca wszelkiego kłamstwa. Ponieważ Bóg jest nieskończoną Prawdą, musimy też i my starać się o doskonałą prawdę we wszystkich naszych słowach i czynach. A czyś kiedy myślał poważnie o tej prawdzie?
2) Kłamstwem wyrządzamy sami sobie największe szkody, albowiem pozbawiamy siebie zaufania ludzkiego; bo i jakże możesz spodziewać się, że ktoś ci będzie wierzył i ufał, jeżeli nie myślisz z prawdą tak dokładnie i lekceważysz ją? Kłamstwem wyrządzamy też szkodę naszemu bliźniemu; oszukiwamy lub podchodzimy go, albo też niszczymy, — o ile to na nas polega, — publiczną wiarę
i ufność wzajemną między ludźmi.
3) Tak samo naganną i wstrętną jest skrytość i udawanie, które jest także prawdziwem tylko kłamstwem, którem łudzimy naszych współbraci. Jak mało jest takich, którzy chętnie okazują swoje wewnętrzne usposobienie! Zazwyczaj starają się miną nadrabiać i nadawać swoim usposobieniom lub własnościom zupełnie inną twarz, aniżeli to jest w rzeczywistości. Lecz Bóg zna najskrytsze myśli i pragnienia serc takich ludzi; przed Nim skryć się nie mogą, a kiedyś w dniu Sądu ostatecznego wszystko się wyjawi, tak dobre jak o i złe.
Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich", str. 837-839
Ksiądz Ojciec Grozes T.J ,,Żywoty Świętych Pańskich", str. 837-839