Ks. Antoni Krechowiecki: Wskrzeszenie córki Jaira



 Najmilsi moi!

 „Cuda Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, mówi św. Grzegorz W. Papież, w dwojakim głów nie spełniane celu, podwójnym też do nas przemawiają językiem: Potęgi i Mądrości Bożej“. „I być inaczej nie może, tłómaczy Augustyn św., bo gdy sam Chrystus Słowem Bożem jest, — każdy czyn Słowa słowem dla nas jest; a tak wszystko, cokolwiek cudownego Pan zdziałał i czynem jest i słowem, i znakiem wszechmocy i mądrości nauką“. A ztąd w szkole świętej Chrystusa spełnia się przedziw nie to, co powiedziano u Izajasza proroka, iż „o c z y   t w o j e   p a t r z e ć  b ę d ą   n a  M i s t r z a   t w o j e g o."

 Tak w Ewangelii dzisiejszej, cóż wspanialszego, pełniejszego Boskiej iście potęgi nad owe dwa cuda Chrystusowe w jednym czasie, jednym aktem wszechmocnej woli Jego spełnione? Zaledwo ojciec, schylony wiekiem, boleścią, z utraty jedynej córki, do stóp Pana kornie się zbliżył, zaledwo chora od lat mnogich niewiasta kraju się szaty Jego dotknęła, wnet wskrzeszona pierwsza, cudownie uzdrowiona druga, i nie dziw, iż „ r o z e s z ł a    s i ę    s ł a w a   p o   w s z y s t k i e j   o n ej   z i e m i.“

  Lecz cóż znów bardziej godnego uwielbienia, podziwu, nad szczytną owych cudów naukę, nad obraz wielki, jaki w nich skreśliła nam ręka Bożej mądrości!

 „Patrzcie tylko, wołają św. Ojcowie, i chciejcie zrozumieć, kto to ten książę żydowski, ten przełożony bożnicy, co dziś do Chrystusa w srogiej przystępuje żałości? Imię mu Jair, co znaczy o ś w i e c o n y   lub  o ś w i e c a j ą c y; to wierny więc obraz Mojżesza, ojca synagogi żydowskiej, który słowa żywota od Boga otrzymał i podał ludowi swojemu. Izrael, synagoga starozakonna, to miłe dziecię jego, to jego córka rodzona, a zmarła duchem, wiarą, w chwili właśnie, kiedy Pan przychodził, kiedy dany był ziemi Messyasz prawdziwy. Dwanaście lat liczyła ewangeliczna dzieweczka; dwanaście też wieków żyła synagoga; a że droga Mojżeszowi, jedyna, nie dziw, iż srodze n ad jej duchową śmiercią, jej niewiarą boleje i niejednokrotnie wzywa Pańskiej nad nią litości “ . „Książę przystąpił i kłaniał się Jezusowi, mówi Ewangelia; a hołd tak i składał też Panu, w imieniu swej synagogi, i Mojżesz, gdy czcił go w duchu raz na Synai, a później osobiście na górze Taboru". I Pan wzruszony miłosierdziem idzie w żałobny dom jego; cud wskrzeszenia będzie miał miejsce. Synagoga odrodzoną zostanie, lecz, jak uczy Paweł św., „n i e   w p r z ó d    I z r a e l    z b a w i o n    b ę d z i e,  a ż   w e j d z i e (do Kościoła)   p e ł n o ś ć   p o g a n ó w “. 

 I oto dlaczego śród drogi jeszcze, uprzednio, cud inny, wielki się zdarza. Potrzeba aby Pan wykonał w przód dzieło swoje, które przez proroków zapowiedział przed wieki: „ E t i o pi a   ( p o g a ń s t w o )  u p r z e d z   i  z    r ę k a m i    s w e m i   d o   B o g a. Więc oto kraju szaty Jego chora dotyka niewiasta. „To, mówią nam śś. tłómacze, cudowne nawrócenie ludów bałwochwalczych do Chrystusowej wiary. I patrzcie znów z jaką przedziwną dokładnością kreśli je Ewangelia dzisiejsza. „A   w s t a w s z y   J e z u s   s z e d ł   z a   n i m (J a i r e m) i   u c z n i o w i e    j e g o . A    o t o   n i e w i a s t a    k t ó r a    k r w o t o k  p r z e z    d w a n a ś c i e   l a t    c i e r p i a ł a,    p r z y s t ą p i ł a    z    t y ł u i    d o t k n ę ł a    s i ę    k r a j u   s z a t y   j e g o . B o   m ó w i ł a    s a m a  w   s o b i e: b y m s i ę t y l k o d o t k n ę ł a s z a t y j e g o , b ę d ę z d r o w a " . Łukasz św. dodaje o niej nad to: iż    w y d a ł a   b y ł a   n a   l e k a r z e   w s z y s t k ą   s w ą   m a j ę t n o ś ć, a   n i e  m o g ł a   b y ć   o d   ż a d n e g o   u  l e c z o n a  i w tedy się do Chrystusa udała.

 Wierny to zaprawdę obraz naszego Kościoła, nawróconego z pogaństwa: któż go w owej chorej nie pozna niewiaście? Dwanaście lat cierpiała ona, jak dwanaście lat zmarła liczyła dzieweczka, bo póki żyła Synagoga i wiarą swą przy Panu stała, póki opuszczony przez Żydów Chrystus, w osobie Apostołów swoich, nie zwrócił się ku narodom pogańskim , ludy te „w cieniach błędu i śmierci“ zbłąkane darmo się u źródeł mądrości ludzkiej dźwignąć i odrodzić starały. Śmierć Synagogi była o patrzną ich nawrócenia godziną Wtedy to , za okazaniem się Pana, życie w nim i zbawienie znalazły. I patrzcie jeszcze, mówią dalej tłómacze św. na okoliczności nawrócenia tego. „ P r z y s t ą p i ł a   z   t y ł u, powiada Ewangelia, i   d o t k n ę ł a   k r a j u   s z a t y   j e g o “; trzy rzeczy uczyniła:  u w i e r z y ł a,   d o t k n ę ł a,   r z e k ł a, bo z trzech warunków składa się zbawienie nasze: z wiary ,uczynku, wyznania. Przystąpiła, zresztą, z tyłu, gdyż pogaństwo nie widziało okiem własnem Chrystusa, lecz nawrócone przez Apostołów jego, przyjęło n aukę Jego, i z tyłu , t. j. za Nim poszło. Dotknęła się kraju szaty; szatą Zbawiciela św. Wcielenie Jego, którem się Bóstwo odziało, kraj zaś szaty to słowa, nauka Boża, dary łaski, które z Chrystusowego spływają Wcielenia. I przyjęły je, za pośrednictwem Apostołów, pogańskie narody, a błogosławiony, za prawdę, kto tak wiarą choćby kraju szaty Chrystusa dotyka“!. Oto Pan woła do Żydów przez usta uczniów swoich: „ p o n i e w a ż   o d r z u c a c i e    s ł o w o  B o ż e   i   o s ą d z a c i e   s i ę    n i e g o d n y m i   ż y w o t a    w i e c z n e g o,    t e d y    o b r a c a m y   s i ę   d o   p o g a n “; i zwraca się ku tym łaskawie i rzecze: „U f a j   c ó r k o,  w i a r a   t w o j a   u z d r o w i ł a   c i e b i e! Tak nawrócony jest nasz św, Kościół i córką, dzieckiem Chrystusa nazwany. Odtąd on wybranym przedmiotem miłości Jego, on stróżem i powiernikiem prawdy. Wyzwolony z długowiecznej krwawej bałwochwalstwa choroby, krwią ofiar tylu i tylu skażenia zmazanej, opatrzony Chrystusową wiarą, podobnie jakowa wielka niewiasta, wyprzedzając a książęcia bożnicy, o ileż on bogatszy w posiadaniu prawd Bożych, o ile doskonalszy w wierze, od wybranej niegdyś Synagogi żydowskiej!. To też „ w i a r a   j e g o   z b a w i a   g o", według zapewnienia Chrystusa; wiara go ocaliła, uczyniła świętym, wybranym, wiara go czyni na zawsze dziedzicem Pańskiej łaski i nieśmiertelnej chwały.

Zagrzani jego zbawiennym przykładem, jaki nam dzisiejsza Ewangelia przyniosła, uczmy się odeń Koniecznej wiary; idźmy za przewodem jego, ku poznaniu dalszych prawd symbolu, i dziś, za łaską Bożą, przypadający nam z kolei wielki dogmat Stworzenia za przedmiot spólnego naszego rozważania obierzmy. Wierzy weń i żydowska synagoga, wyznaje go Jair, ale o ileż lepiej i jaśniej wierzy i pojmuje go nasza wielka i św. niewiasta — katolicki Kościół. Poznajmyż go tak, jak go wykłada on przez Ojców i Doktorów swoich; poznajmy tem dokładniej, uważniej, iż i dziś jeszcze przeczy mu fałszywa mądrość świata, a uczyńmy to za błogosławieństwem Pana... 

Z . M.

Skład Apostolski według Ewangelii i Ojców Kościoła (tom I) str . 206-210