Papież Pius XII. Następne pytanie brzmi: jak to możliwe, że papież Pius XII mógł zaaprobować takie zmiany?
Papież Pius XII był osobą bardzo charakteryzującą się wysoką pobożnością, inteligencją, dostojeństwem oraz prawowiernością. Nigdy od średniowiecza papiestwo nie zajaśniało tak bardzo, jak za czasów Piusa XII. Wypełnił swoją rolę z majestatem.
Mimo to, jak każdy z nas, miał pewne wady. Po pierwsze, jego edukacja w młodości była dość liberalna. Po drugie, jego charakter, choć cnotliwy, był słaby. Został opisany przez swego kolegę kardynała w 1929 roku jako „słabego i niezdecydowanego”, co okazało się prawdą. Po trzecie, bez własnego wysiłku został niemal natychmiast dołączony do zespołu dyplomatów Watykańskich będąc młodym księdzem. Tamte doświadczenie wpłynęło na niego by wykorzystać dyplomację w sprawach kościelnych, gdzie zdecydowanie decyzje są potrzebne. (Tę samą wadę posiadał arcybiskup Lefebvre, który, choć bardzo stanowczo sprzeciwiał się modernistom w swoich słowach, lecz posługiwał się dyplomacją przeciwko nim, aby osiągnąć niszę dla tradycji w systemie modernistycznym). Pius XII miał również wielki podziw dla współczesnej nauki i badań. Chociaż nie było w tym nic złego, doprowadziło go do nadmiernego zaufania do osób o skłonnościach modernistycznych, które byli intelektualistami w swojej dziedzinie, takcy jak Bea i Bugnini. Dokonał on wielu niegodziwych nominacji na biskupów, szczególnie znanego lewicowca Montiniego na arcybiskupa Mediolanu i innego znanego promodernistycznego Roncallego na kardynała patriarchę Wenecji. Czyniąc to, dał im obojgu bezpośrednią drogę do papiestwa i rzeczywiście, obaj zostali wybrani na to stanowisko po śmierci Piusa XII. Nie podjął również wystarczających środków, by poskromić modernistycznych teologów, takich jak Rahner, Ratzinger, Küng, Teilhard de Chardin i wielu innych, którzy później przedstawieni byli na Vaticanum II jako mentorzy i architekci heretyckiego kierunku, który został obrany. Pius XII otaczał się także w Watykanie modernistami, takimi jak Bea, Montini i Bugnini. Na końcu, był niesamowicie naiwny, jeśli chodzi o ONZ i próbę zjednoczenia świata pod jednym rządem. W 1958 r. powiedział:
Nasze stulecie jest świadkiem coraz większego i organicznego rozwoju idei „jedności” ludzkiej w której każda ze stron powinna oczekiwać w niedalekiej przyszłości przejścia od statusu sojuszu do statusu wspólnoty w ścisłym tego słowa znaczeniu słowa, żyjącej i pracującej społeczności.
(Przemówienie do zgromadzeń mariańskich we Włoszech, 26 kwietnia 1958)
(Przemówienie do zgromadzeń mariańskich we Włoszech, 26 kwietnia 1958)
Powiedział również:
.(Przemówienie do 5 Zgromadzenia Zjednoczenia Włoskich Prawników Katolickich, 6 grudnia 1953)
Nie można zapominać, że ONZ zostało założone przez skazanego komunistycznego agenta Algera Hissa i miłującego komunistów Eleanor'a Roosevelt'a.
Kiedy rozważy się wszystkie te czynniki razem w ocenie pontyfikatu Piusa XII, łatwo dojść do wniosku, że pomimo jego nieskazitelnej prawowierności w jego nauczaniu, istniała jednak poważna słabość działania przeciw modernistom, poważny brak rozwagi w odniesieniu do nominowania biskupów i poważna naiwność w odniesieniu do zgubnych początków i celów współczesnego świata.
Mówię te rzeczy tylko po to, by wyjaśnić, jak w latach pięćdziesiątych wkradły się zmiany liturgiczne.
Krótko mówiąc, Pius XII nie miał jasnej wizji tego, co było potrzebne, aby uchronić Kościół przed atakami zarówno duchownych, jak i polityków, którzy byli zdeterminowani na stworzenie humanitaryzmu pozbawionego dogmatów i ekumenicznego Nowego Porządku Świata, który miałby zastąpić katolicyzm, doskonałe przygotowanie na nadjeście Antychrysta. Nie powinno nas więc dziwić, że Pius XII wykazał pewną słabość w odniesieniu do zmian Wielkiego Tygodnia przez Bugniniego. Biskupi rzymscy są chronieni przed promulgowaniem błędu, ale nie są chronieni przed nieostrożnością.
Podsumowując, Pius XII nie był Piusem X.
Źródło tłumaczenia: https://inveritateblog.com/2021/03/18/the-pre-1955-holy-week/
Instytucja wspólnoty narodów, po części już istniejąca, po części zaś – jeśli chodzi o stworzenie i umocnienie wyższego i doskonalszego jej poziomu – będąca przedmiotem usilnych dążeń, stanowi przejście od niższego do wyższego, tj. od wielości suwerennych państw do możliwie największego zjednoczenia.
.(Przemówienie do 5 Zgromadzenia Zjednoczenia Włoskich Prawników Katolickich, 6 grudnia 1953)
Nie można zapominać, że ONZ zostało założone przez skazanego komunistycznego agenta Algera Hissa i miłującego komunistów Eleanor'a Roosevelt'a.
Kiedy rozważy się wszystkie te czynniki razem w ocenie pontyfikatu Piusa XII, łatwo dojść do wniosku, że pomimo jego nieskazitelnej prawowierności w jego nauczaniu, istniała jednak poważna słabość działania przeciw modernistom, poważny brak rozwagi w odniesieniu do nominowania biskupów i poważna naiwność w odniesieniu do zgubnych początków i celów współczesnego świata.
Mówię te rzeczy tylko po to, by wyjaśnić, jak w latach pięćdziesiątych wkradły się zmiany liturgiczne.
Krótko mówiąc, Pius XII nie miał jasnej wizji tego, co było potrzebne, aby uchronić Kościół przed atakami zarówno duchownych, jak i polityków, którzy byli zdeterminowani na stworzenie humanitaryzmu pozbawionego dogmatów i ekumenicznego Nowego Porządku Świata, który miałby zastąpić katolicyzm, doskonałe przygotowanie na nadjeście Antychrysta. Nie powinno nas więc dziwić, że Pius XII wykazał pewną słabość w odniesieniu do zmian Wielkiego Tygodnia przez Bugniniego. Biskupi rzymscy są chronieni przed promulgowaniem błędu, ale nie są chronieni przed nieostrożnością.
Podsumowując, Pius XII nie był Piusem X.
Źródło tłumaczenia: https://inveritateblog.com/2021/03/18/the-pre-1955-holy-week/